07/04/2023
Nie mogąc wypowiedzieć sie(zostałam zablokowana) pod postem Pana Marcina M. który stawia moja firmę w złym świelte pisze kolejny post.
Dziękuję wszystkim którzy poinformowali mnie o takiej sytuacji.
W całej tej historii jest trochę prawdy, lecz więcej kłamstw i zaniedbania autokaru co doprowadziło do tak dużej naprawy. A więc tak: autobus został umówiony z terminem 9 stycznia do 12 stycznia wieczorem na brak ogrzewania u kierowcy i na Dolnym pokładzie, brak nawiewu na szybę, wyskakujący błąd sterownika klimatyzacji, zakłócenie hydrauliki układu kierowniczego, wymianę czujników w poduszkach, sprawdzenie altelnatora- pojawił się błąd. Właściciel został poinformowany ze może być to mało czasu by się wyrobić z wszystkimi usterkami.
Kilka dni przed przyjazdem klient dopisał jeszcze kilka punktów: gubi olej, zbyt wysokie napięcie i choinka na pulpicie, rozłącza biegi, tachograf.
9 stycznia autokar został przyjęty na serwis dodatkowo z bardzo słabym biciem powietrza.
W ten sam dzień właściciel został poinformowany o stanie pojazdu i poproszony o przyjazd gdyż okazało się że naprawa będzie wymagała więcej czasu i że autobus nie wyjedzie w określonym terminie. Kolejnego dnia po zdemontowaniu głowic i tulei sprężarek powietrza ukazała się przyczyna wyrzucania oleju przez wlew oleju i miarke poziomu oleju( załaczony film) który zlatywał wprost na altelnator. Uszkodzenia na ten dzień to sprężarki powietrza, obudowa rozrządu, alternator, Zawory ogrzewania. Niestety w te 3 dni co autobus był umówiony nie byliśmy w stanie tych dodatkowych napraw wykonać a Właściciela poinformowalismy ze musimy go odstawic by kolejne umowione autokary naprawiać, wyraził zgodę na naprawę w późniejszym terminie. Mówiąc: potrzebuje go dopiero na kwiecień. W międzyczasie zamówione zostały części do sprężarek i obudowa rozrządu dobrana przez serwis z dostawą na 22 lutego, która się okazała nie taka jak potrzeba. Co wydłużyło czas oczekiwania na części. Korbowody tłoka sprężarki po nr Vin przyszły 5mm krótsze i 3mm węższe. Kolejny czas nam uciekł na potwierdzenie dlaczego tak jest. 9 marca mając juz wszystkie części przystąpiliśmy do naprawy. Po zdemontowaniu skrzyni biegów okazało się iż sprzęgło nadaje się do wymiany a wałek atakujący skrzyni biegów jest już zużyty. Właściciel został poinformowany i wyraził zgodę na naprawę skrzyni i wymianę sprzegła. Skrzynia biegów za zgodą Właściciela trafiła na naprawę do innego Warsztatu za co otrzymał od Nich fakturę. Ze względu na dobre ceny na części klient sam je zamawiał. Po skompletowaniu reszty części i powrocie skrzyni przystąpiliśmy do dalszego składania. Po kilku dniach wszystko zostało poskładane. Podczas odpalania okazało się że rozrusznik odmówił posłuszeństwa. Koniec końców autokar został odebrany 30 marca kilka minut przed północą z informacją by kontrolować płyn chłodniczy(układ się odpowietrza) i oleje, oraz by podjechał na kontrolę za kilka dni gdyż przy tak bardzo ochlapanym silniku z oleju gdy przyjechał istniało prawdopodobieństwo niedopatrzenia czegoś.
Jak wyżej wymieniono odbiór odbył się ok północy. Właściciel przywiózł umówiona kwotę za naprawę. Mówiąc że nie chce faktury wyszedł z warsztatu gdyż spieszył się na wyjazd. Ze względu na późna porę faktura została wystawiona kolejnego dnia i miała zostać odebrana podczas przyjazdu na kontrolę.
Właściciel jak mówił pojechał w nocy na wyjazd do Krakowa. Rano otrzymaliśmy telefon że autobus zgasł gdy zabierał w Tychach dzieci na wyjazd. Po przyjechaniu na miejsce stwierdziliśmy brak paliwa w zbiorniku z którego jest zasilanie do pompy paliwa. O czym informowała ikona na wyświetlaczu rezerwy paliwa. Po załączeniu klawisza pompki z dodatkowego zbiornika paliwo zaczęło się przelewać do głównego zbiornika. Przy próbie odpowietrzania układu paliwowego wyszło że pompka na separatorze jest niesprawna. Okazało się że klient o tym wiedział gdyż jakiś czas temu zabrakło mu paliwa na drodze a serwis który wtedy był stwierdził niesprawność tej pompki. Zasugerowaliśmy wymianę. Po dostarczeniu tej części przez klienta, wymieniliśmy ja. Będąc w Tychach dopatrzyliśmy się kolejnego wycieku oleju z pod uszczelniacza wału z przodu silnika. Klient został poinformowany o tym lecz stwierdził że autokar musi pojechać na kolejny wyjazd do Pragi.
Z naszej strony nie widzimy żadnego uchybienia( lecz jesteśmy tylko ludźmi) a tym bardziej celowego działania jak to napisał Pan Marcin. A jeżeli wystąpił jakiś problem to należałoby zadzwonić by móc go rozwiązać. Jeśli klient jest niezadowolony to istnieje coś takiego jak reklamacja.
Do całej naprawy jest dokumentacja zdjęciowa i filmy i screeny rozmów z właścicielem