04/03/2025
Coś się kończy. Coś się zaczyna?
W 2013 roku postanowiliśmy stworzyć Zabrzańskie Stowarzyszenie Miłośników Motoryzacji, które zrzeszało znanych mi i poznawanych później miłośników motoryzacji. Potrzebny był rok na rozkręcenie tego stowarzyszenia, a zwłaszcza wewnętrzne ustalenia co do przyszłości. To był już moment, w którym mogło się zdarzyć, że jednak będziemy rozwiązywać nowopowstały organ. W końcu jednak zorganizowaliśmy pierwsze Zabrzańskie Klasyki Nocą.
I choć wewnątrz stowarzyszenia mieliśmy sporo zamieszania, wiele osób nagle występowało, inni się pojawiali, to jednak zrąb pozostał ten sam. I zrobiliśmy naprawdę wiele fajnych imprez. Dość powiedzieć o dziesięciu edycjach Zabrzańskich Klasyków Nocą, ośmiu Rajdach Renifera zimą, kilku Rajdach Targowych przy okazji Międzynarodowych Targów Turystyki - wówczas organizowanych jeszcze w MOSiRze, na licznych drobniejszych imprezach, w których braliśmy udział, skończywszy. Trudno też nie wspomnieć o prawie 10 edycjach Skarbnikowych Godów, czyli paradzie z okazji urodzin Zabrza.
Tak naprawdę wyrok stowarzyszeniu dał COVID i brak możliwości masowego się spotykania. Choć później jeszcze próbowaliśmy, to jednak codzienne obowiązki i zainteresowania przeważyły. Większość ekipy po prostu dała się pochłonąć życiu i trudno ich za to winić. Co jednak jest gorzkie, ale i znamienne - to właśnie mi przypadło tworzyć komplet dokumentacji przy rejestracji stowarzyszenia. Ale i mi przypadło zbierać wszystko w całość przy jego likwidacji. I choć decyzja zapadła formalnie tuż przed świętami, to dziś właśnie przyszła odpowiednie pismo z sądu. Zabrzańskie Stowarzyszenie Miłośników Motoryzacji jest oficjalnie zlikwidaowane.
Rzecz jasna fanpage jeszcze jakiś czas zostanie. Ale to już raczej jako forma przekazywania informacji o imprezach, bo część z nas znalazła ujście dla chęci organizacji różnorakich przedsięwzięć gdzie indziej.
Pozdrawiam Was!
Paweł Franzke