Mechanika Samochodowa - Naprawiam Sam

Mechanika Samochodowa - Naprawiam Sam Jeżeli chcesz podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem związanym z szeroko pojętą mechaniką i pomóc innym lub sam potrzebujesz pomocy,to dobrze trafiłeś

05/06/2023

74000 zł: 74 000 zł: Dzień Dobry . Sprzedam BMW f06 650 i Gran Coupe . 2015 r z przebiegiem 159 tys mil . Auto wyposażone w silnik o mocy 450km i napęd XDrive , wybrane wyposażenie ; head up , kamery 360’ , ...

Jak ugasić pożar w samochodzie?Czy pożar samochodu można ugasić małą, kilogramową gaśnicą, która jest na wyposażeniu? Wb...
02/05/2021

Jak ugasić pożar w samochodzie?

Czy pożar samochodu można ugasić małą, kilogramową gaśnicą, która jest na wyposażeniu? Wbrew pozorom tak, choć trzeba to zrobić z głową i we właściwym momencie, zanim będzie za późno. Zobacz, jak ugasić pożar samochodu.

Wokół pożarów samochodu narosło sporo mitów. Pełno jest opowieści kierowców, którzy twierdzą, że kiedy pod maską zacznie się palić, to auto ugasi już tylko straż pożarna, a kilogramowe gaśnice, będące obowiązkowym wyposażeniem samochodów, są zupełnie nieprzydatne. Jak jest naprawdę?

Choć w powyższych stwierdzeniach jest sporo prawdy, to wszystko oczywiście zależy od stadium pożaru i jego umiejscowienia, a każda sytuacja jest inna. Strażacy są jednak zgodni co do tego, że nawet "kilówka" wystarczy, jeśli ogień dopiero zaczyna się palić i pod warunkiem, że zadziałamy szybko, ale i metodycznie.

Eksperci twierdzą, że problem leży w niewłaściwym podejściu. Trzeba pamiętać, że tak mała gaśnica rozpyla proszek gaśniczy przez zaledwie kilka sekund. Tyle właśnie czasu decyduje o sukcesie lub porażce, a to oznacza nieduży remont lub szkodę całkowitą.
Problemem jest to, że do działań gaśniczych z reguły wkrada się chaos, nakręcany stresem i strachem przed eksplozją. Co robimy źle?
Podstawowym błędem jest szerokie otwarcie maski, co powoduje podsycenie ognia przez dostarczenie mu ogromnych ilości tlenu. Co więcej, dopiero po otwarciu maski z reguły zaczynamy "walkę" ze zdjęciem zabezpieczenia gaśnicy, a do tego po jej uruchomieniu, większość proszku nie trafia w samo źródło ognia. Wtedy rzeczywiście pomoże już tylko wóz strażacki.

Co zrobić, żeby ugasić pożar samochodu?

Po pierwsze, trzeba reagować na pierwsze objawy - intensywny smród palonego plastiku to mocny sygnał, że dzieje się coś złego. Pojawiający się w kabinie czy pod maską dym to już połowa dramatu. Jeśli natomiast widzisz ogień - czasu masz ekstremalnie mało lub jest już za późno na gaszenie małą gaśnicą.
Od razu zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu, wyłącz silnik i ewakuuj wszystkich pasażerów, zapewniając im bezpieczeństwo - np. na autostradzie muszą oni znaleźć się za barierami energochłonnymi. Weź gaśnicę - ważne jest, żeby trzymać ją w łatwo dostępnym miejscu, a nie w bagażniku pod podłogą czy stertą bagażu.
Najpierw ją odbezpiecz, przez zerwanie plomby, ale jeszcze jej nie uruchamiaj - jak wspomnieliśmy, jej czas pracy to raptem kilka sekund. Jeśli ogień pod maską nie jest duży i masz taką możliwość, uchyl jedną ręką maskę, ale tylko na taką wysokość, żeby mieć dostęp do źródła pożaru. Skieruj natychmiast dyszę gaśnicy precyzyjnie w to miejsce i rozpyl proszek, a następnie zamknij maskę.
Idealnie, jeśli masz pod ręką więcej gaśnic - zatrzymaj innych kierowców i pożycz gaśnice od nich.
Wypatruj autobusów lub ciężarówek - na ich pokładzie znajdują się znacznie większe gaśnice. Może uda się przeprowadzić akcję kilkuosobową. Odbezpieczcie wszystkie gaśnice i postępujcie tak samo, jak wcześniej.
Jeśli jest ktoś do pomocy, niech wezwie straż pożarną, bo nie wiadomo w którą stronę rozwinie się akcja. Często pożar niestety się rozprzestrzenia lub pozornie ugaszony wraca po kilku chwilach.

Jeśli jednak szczęśliwie udało się stłumić pożar, dokonaj jeszcze "poprawki" - po uchyleniu maski rozpyl proszek, żeby ten opadł z góry na problematyczne miejsce, odcinając dopływ tlenu i od razu ją zamknij.

Pożar samochodu - nie tylko pod maską

Jeżeli ogień pojawił się w rejonie deski rozdzielczej, gdzie roi się od kabli i przewodów, zazwyczaj niewiele da się zrobić, ze względu na to, że miejsce jest mocno zabudowane, a plastik świetnie się pali.
Niezwłocznie ewakuuj pasażerów i nie próbuj za wszelką cenę gasić tego pożaru. Płonący plastik emituje mnóstwo toksycznych substancji, które mogą cię podtruć, a nawet zabić. Jeśli samochód jest ubezpieczony - prawdopodobnie otrzymasz odszkodowanie. Jeśli nie - i tak lepiej stracić auto niż zdrowie i życie.

Pożar samochodu - kiedy jest za późno?

Jeśli ogień wybuchł góra dwie minuty temu, masz jeszcze szanse na jego ugaszenie jedną gaśnicą. Kiedy nie masz znikąd pomocy, nie ratuj samochodu za wszelką cenę. Wezwij straż pożarną, oddal się na bezpieczną odległość i czekaj na przyjazd strażaków.

Jeżeli ogień przedostał się do kabiny i jest już widoczny, jedną gaśnicą na pewno nie poradzisz.

Gaśnica - trzymaj pod ręką

Gdzie wozisz swoją gaśnicę? Przeważnie nawet nie wiesz, bo albo leży ona w schowku w bagażniku, pod jego podłogą lub... wcale jej nie ma, choć jest przecież wymagana przepisami.
Jeśli wozisz ją w bagażniku, niech zawsze będzie na wierzchu. Dobrym miejscem jest przednia część fotela pasażera - tam można ją przymocować specjalnym uchwytem. Zaoszczędzisz w ten sposób bezcenne sekundy, a czasem i minuty, które decydują o powodzeniu akcji.

Podsumowanie

Pożary samochodów nie są częstym zjawiskiem, ale zawsze zaskakują kierowcę. Nikt z nas nie myśli przecież o tym, czy w tej właśnie chwili samochód nie stanie w płomieniach. To zawsze jest przykra i niebezpieczna niespodzianka.
Przede wszystkim zachowaj spokój, zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu i wyprowadź z auta wszystkich pasażerów. Dopiero później oceń sytuację i nie próbuj ratować auta za wszelką cenę.

JAK WAŻNE JEST CIŚNIENIE W OPONACH ?Wielu kierowców pompuje opony tylko podczas ich wymiany. To błąd który nie tylko nar...
12/05/2018

JAK WAŻNE JEST CIŚNIENIE W OPONACH ?

Wielu kierowców pompuje opony tylko podczas ich wymiany. To błąd który nie tylko naraża nas na niebezpieczeństwo, ale również generuje koszta, których moglibyśmy uniknąć, gdybyśmy tylko zadbali o odpowiednie ciśnienie.

Co to znaczy „odpowiednie ciśnienie”?

Niestety jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie sposób udzielić – auta różnią się od siebie rozmiarem, przeznaczeniem, osiągami oraz wieloma innymi czynnikami, które sprawiają, że kwestia ta powinna być rozpatrywana indywidualnie w odniesieniu do poszczególnych pojazdów. Na szczęście z pomocą przychodzą nam producenci – stosowanie się do ich zaleceń pozwoli uniknąć nadmiernego spalania oraz zbyt szybkiego zużywania się opon. O tych zaleceniach przypominają nam nie tylko artukuły zawarte w instrukcji, ale też naklejka i tabliczka znamionowa, która powinna znajdować się na słupku po stronie kierowcy.

Konsekwencje zbyt niskiego ciśnienia

Opony, w których znajduje się za mało powietrza, są miękkie, w wyniku czego wyposażone w nie auto jest podatne na destabilizację – to mocno utrudnia jego prowadzenie zwłaszcza podczas pokonywania zakrętów. Miękka opona oznacza też wydłużoną drogę hamowania, a do tego – większe zużycie paliwa. Na miękką oponę działają większe opory, więc siła niezbędna do tego, żeby wprawić ją w ruch, musi również być większa. W przypadku niedopompowania opon mamy też do czynienia ze zbyt dużą powierzchnią styku ogumienia z nawierzchnią, co oznacza szybsze ścieranie się bieżnika zwłaszcza po bokach koła.

Konsekwencje zbyt wysokiego ciśnienia

Również zbyt wysokie ciśnienie nie wpływa dobrze na nasze opony. Po pierwsze – w jego wyniku mogą się one odkształcać, co zazwyczaj zaburza równomierne rozłożenie ciężaru samochodu. Ma to kluczowe znaczenie dla jego właściwości trakcyjnych. Na właściwości trakcyjne wpłynąć może również stykanie się opony z nawierzchnią na zbyt małej powierzchni. Oprócz tego, że trudniej wówczas opanować auto, musimy liczyć się z tym, że bieżnik w środkowej części opony będzie się znacznie szybciej zużywał.

Awaria immobilizera – jak sobie poradzić?Działanie immobilizeraPo włożeniu kluczyka z wbudowanym transponderem (nadajnik...
23/03/2018

Awaria immobilizera – jak sobie poradzić?

Działanie immobilizera
Po włożeniu kluczyka z wbudowanym transponderem (nadajnikiem) do stacyjki i włączeniu zapłonu następuje wymiana sygnałów (danych). Sygnał jest wysyłany z kluczyka do immobilizera (do urządzenia sterującego). Sygnał ten jest analizowany; gdy sygnał się zgadza, immobilizer przesyła swój sygnał do kluczyka zapłonu, który uruchamia w transponderze proces obliczeniowy (sprawdzający). Gdy sygnały są identyczne (w transponderze i urządzeniu sterującym immobilizera) kluczyk zostaje uznany za właściwy. Wówczas immobilizer i urządzenie sterujące pracą silnika wymieniają się sygnałami kodowymi; jeśli są zgodne następuje dezaktywacja blokady, z kolei na blacie licznika, rzadziej na desce rozdzielczej, lampka ostrzegawcza gaśnie.

Jednak, jeśli nie masz prawidłowego klucza, samochód odmówi uruchomienia, a złodziej w tym miejscu mocno się zirytuje :-)

Większość nowoczesnych samochodów wyposażonych jest w immobilizer. Często kierowcy w ogóle nie zdają sobie sprawy, że mają cos takiego w swoim aucie. Boleśnie jednak się o tym dowiadują, gdy dochodzi do usterki urządzenia. Jak sobie poradzić w obliczu awarii immobilizera? Czy da się jakoś uruchomić auto? I czy immobilizer stanowi zabezpieczenie, a może raczej dodatkowy problem dla posiadaczy pojazdów?

Większość immobilizerów współcześnie umieszczona jest w obudowie kluczyków i wystarczy włożyć je tylko do stacyjki, aby zaczęły działać. Najczęściej są one montowane fabrycznie, ale zdarza się, że posiadacze starszych aut decydują się na ich założenie. Niestety, niejedna osoba przekonała się, jak wielkim problemem może być zepsucie odbiornika – w takim wypadku trzeba wzywać specjalistyczną pomoc, która również może mieć spore problemy z uruchomieniem silnika. Wszystko bowiem zależy od konkretnego modelu auta.

Czym właściwie jest immobilizer i jak działa? System ma za zadanie zabezpieczyć samochód przed kradzieżą, blokując układ zapłonowy lub komputer sterujący jego pracą. Wygląda to tak, że auto po prostu nie chce zapalić. W kluczyku znajduje się transponder, czyli nadajnik (może mieć też formę pilota), a w samochodzie ukryta jest centrala.

Niestety, system ma również wady. Najczęściej dochodzi do usterki nadajnika w kluczyku – trzeba wtedy wykasować go i wgrać nowy do pamięci procesora. Oczywiście laik tego nie zrobi – należy udać się do profesjonalnego serwisu lub zadzwonić po pogotowie zamkowe, jeśli nie masz możliwości odholowania auta. Usterce mogą również ulec pętle indukcyjne, które odczytują sygnał z nadajnika.

Jak sprawdzić, gdzie tkwi przyczyna problemu? Jeśli jesteś w stanie uruchomić silnik z zapasowego klucza, znaczy to, że nadajnik jest do wymiany. Trzeba go wtedy oddać do naprawy. Dobrze więc mieć przy sobie zapasowy klucz. Niektórzy kierowcy stosują również patent z wymontowaniem transpondera i umieszczeniem go na stałe w polu czytnika. W ten sposób można znacznie oszczędzić na dorabianiu kluczy, ale trzeba się liczyć z obniżeniem ochrony przeciwkradzieżowej, co stanowi przecież jedno z podstawowych zadań immobilizera.

Poza tym istotne jest, gdzie dokonujesz naprawy immobilizera. Nieuczciwy mechanik może wgrać do pamięci pojazdu nowy klucz i umożliwić osobie trzeciej dostanie się do pojazdu i uruchomienie silnika. Wystarczy więc przy odbiorze auta z serwisu sprawdzić, czy działają zapasowe kluczyki. Jeśli nie – prawdopodobnie doszło do tego procederu, a twój samochód narażony jest na kradzież! Koniecznie zgłoś to odpowiednim służbom i udaj się do autoryzowanego serwisu.

Immobilizer w praktyce często przyprawia posiadaczy aut o ból głowy. Nadajniki się psują, a mało kto nosi przy sobie zapasowy klucz. Naprawa nie należy do trudnych, trzeba jednak oddać ją w ręce rzetelnego specjalisty, który szybko rozwiąże problem. Lepiej nie stawiać na pierwszy lepszy warsztat, bo może sobie zwyczajnie z tym nie poradzić. Dobrze działający immobilizer może stanowić istotne zabezpieczenie samochodu. Złodzieje jednak mają swoje sposoby, dlatego warto oprócz niego zaopatrzyć się w dodatkową ochronę.

OBJAWY ZUŻYCIA KOŁA DWUMASOWEGO Koło dwumasowe to element układu napędowego charakteryzujący się wysoka awaryjnością. Pr...
08/09/2017

OBJAWY ZUŻYCIA KOŁA DWUMASOWEGO

Koło dwumasowe to element układu napędowego charakteryzujący się wysoka awaryjnością. Przeciętny przebieg auta, przy którym zachodzi konieczność wymiany koła dwumasowego to 160 000 – 200 000 km. Uszkodzenia zdarzają się również dużo szybciej, nawet przy 60 000 lub 70 000 km.

Decydując się więc na pojazd wyposażony w dwumasę musimy być świadomi, że prędzej czy później będziemy zmuszeni wymienić ją na nową.

To, jak szybko zużywa się koło dwumasowe zależy od wielu czynników. Na pierwszym miejscu należy tutaj wymienić sytuacje takie jak niewypał silnika na biegu jałowym, jak i podczas jazdy oraz niewypały cylindrów spowodowane między innymi niskim ciśnieniem w jednym z cylindrów. Jeżeli występują problemy przy załączaniu silnika, powstające przy tym wibracje również mogą mieć wpływ na nasze koło dwumasowe. Inne czynniki mające wpływ na koło dwumasowe to również częsta jazda z maksymalną prędkością obrotową silnika oraz bardzo popularna wśród taksówkarzy praktyka oszczędzania paliwa polegająca na jeździe na nieprawidłowym biegu.

Do najczęstszych objawów zużycia koła dwumasowego należą:hałas i stukanie pochodzące z silnika podczas włączania i wyłączania zapłonudrgania wydobywające się z okolic silnika podczas pracy na biegu jałowym, również przenoszone na karoserię (odczuwane drżenie nadwozia)nierówna, przerywana praca silnikawszelkiego rodzaju hałasy i stuki wydobywające się z okolicy skrzyni biegówszarpanie auta przy ruszaniubrak możliwości płynnego ruszenia oraz zmiany biegów

Stan koła dwumasowego można ocenić również po jego wyglądzie. Aby to zrobić należy przyjrzeć się powierzchni roboczej dwumasy, czyli obszarem, którym styka się ono z tarczą sprzęgła. Jeżeli zauważymy na niej zarysowania, pęknięcia lub przebarwienia cieplne prawdopodobnie nadszedł moment wymiany dwumasy. Warto obejrzeć również przekładnię łożyska ślizgowego i pierścień, a także ilość smaru, której nadmierna utrata może wskazywać na przegrzewanie.

JAK ZAPOBIEC AWARII KOŁA DWUMASOWEGO?Stosując się do kilku poniższych, elementarnych porad związanych z użytkowaniem auta wyposażonego w dwumasowe koło zamachowe możesz przyczynić się do wydłużenia jego żywotności:uruchamiaj i gaś silnik przy wciśniętym pedale sprzęgła,unikaj nadmiernego przeciążenia silnika poruszając się z niską prędkością na wysokich biegach,pamiętaj, że ciągnięcie przyczepy o ładowności większej niż jest w stanie pociągnąć dany model samochodu może przeciążyć koło dwumasowe,wbrew powszechnej opinii, w przypadku awarii, nie należy pchać auta w celu jego odpalenia,brawurowe ruszanie z miejsca z piskiem opon, gwałtowne puszczanie pedału sprzęgła („strzelanie” ze sprzęgła) obniżają żywotność elementów układu napędowego,jeśli wymieniasz sprzęgło w swoim aucie, zleć warsztatowi wykonywującemu usługę sprawdzenie dodatkowo stanu koła dwumasowego.

Warto również pamiętać o tym, że koło dwumasowe jest to element układu napędowego, na którym nie warto oszczędzać. Wielu klientów decyduje się na poddanie zużytego koła dwumasowego regeneracji, jednak należy pamiętać o tym, że podczas regeneracji dwumasy konieczna jest wymiana poszczególnych elementów wewnętrznych koła dwumasowego i tutaj należy zwrócić szczególną uwagę na to, czy wymieniane części są wysokiej jakości – w przeciwnym razie taka regeneracja wygeneruje wysokie koszty, a koło dwumasowe posłuży nam niewiele dłużej.

CZY WARTO REGENEROWAĆ KOŁO DWUMASOWE?

Jeżeli w samochodzie zamontowane jest koło zamachowe dwumasowe, to właściciel pojazdu od razu może się nastawić na konieczność jego naprawy lub wymiany po przejechaniu około 150 000 km. Oczywiście wiele zależy od modelu i typu samochodu, a także stylu jazdy, ale wcześniej czy później dochodzi do zużycia dwumasy.

Czy istnieje opłacalna pod każdym względem wymiana koła dwumasowego?

Pośród objawów zużycia koła dwumasowego można wymienić stukanie pochodzące z silnika i skrzyni biegów, drgania oraz nierówną pracę silnika, a także brak płynności podczas ruszania samochodem czy podczas dokonywania zmiany biegów. Kiedy kierowca je zauważy powinien udać się do warsztatu samochodowego. Natomiast może tam skorzystać z kilku odmian usługi. Nierzadko prosi o wymianę uszkodzonego dwumasowego koła zamachowego na całkiem nowe. Jeśli będzie ono oryginalne, to oczywiście znowu można liczyć na spokojne przejechanie około 150 000 km. Jednak trzeba sporo zapłacić. Istnieją również tańsze zamienniki, ale ich jakość pozostawia wiele do życzenia. W końcu jest opcja polegająca na kupieniu zregenerowanego koła dwumasowego lub na naprawie własnego. Czyli tak naprawdę warto zacząć od wizyty w warsztacie, który specjalizuje się w regeneracji takich części samochodowych. Nie ma zbyt wiele takich firm, ale za to pracują w nich prawdziwi specjaliści. Jeżeli stwierdzą, że koło zamachowe może zostać naprawione, to najlepiej im zaufać. Nie dość, że płaci się nawet trzy razy miej niż za nową część koło, to jeszcze można otrzymać kilkumiesiączną lub roczną gwarancję na zakupioną dwumasę.

TYPOWE AWARIE SILNIKAObjawy typowych awarii silnika samochoduNiektóre awarie silnika można samodzielnie zdiagnozować, co...
17/08/2017

TYPOWE AWARIE SILNIKA

Objawy typowych awarii silnika samochodu

Niektóre awarie silnika można samodzielnie zdiagnozować, co dotyczy szczególnie doświadczonych kierowców. Zazwyczaj nie ominie cię dzięki temu wizyta w warsztacie, zawsze jednak warto wiedzieć „co w trawie piszczy” i czego możesz się spodziewać obserwując objawy ze strony silnika.

Silnik sercem twojego auta

To bezsprzecznie najważniejszy element samochodu, który wprawia go w ruch i umożliwia sprawne poruszanie. Jego budowa to bardzo skomplikowana sieć zależności, połączony jest z wieloma dodatkowymi osprzętami i systemami. To tu zachodzi także najważniejszy dla funkcjonowania pojazdu proces spalania, w wyniku którego energia się wytwarzająca zostaje zmieniona w energię mechaniczną. Dochodzi do tego w odpowiednio zaprojektowanych komorach.

Co więcej, praca silnika następuje w trudnych warunkach. Zimą przed uruchomieniem pojazdu temperatura silnika może wynosić znacznie poniżej 0 stopni Celsjusza, by w kilka chwil po rozpoczęciu pracy w niektórych miejscach dochodzić nawet do kilkuset stopni Celsjusza.

Skąd się biorą awarie silnika?

Można by rzec „złośliwość rzeczy martwych”. Nie zawsze jednak ma to miejsce, a tak naprawdę do błędów fabrycznych i innych przyczyn na które nie ma wpływu kierowca dochodzi umiarkowanie często. Oczywiście, wiele podzespołów czy części zwyczajnie się zużywa, jednak zwykle dochodzi do tego w skutek nadmiernej lub nieprawidłowej eksploatacji dużo wcześniej, niż mogłoby w innych warunkach.

Warto zwrócić uwagę także na to, iż sam silnik rzadko podlega uszkodzeniom, częściej dochodzi o awarii osprzętu silnikowego. Choć należy przyznać, iż dla kierowcy nie ma to specjalnego znaczenia, skoro problemy z uruchomieniem auta lub pracą motoru są takie same.

Popularne usterki

Jednym z najczęstszych objawów jest duży pobór oleju silnikowego, czy też raczej jego duża utrata. Łatwo to zauważyć systematycznie kontrolując poziom na bagnecie znajdującym się pod maską. Zauważalne może być także dymienie z rury wydechowej (czasem nawet bardzo znaczne), oraz paląca się lub migająca kontrolka ciśnienia oleju. Jeśli obejrzenie silnika nie dowiedzie poważnych wycieków, a ubytki będą wynosiły około 1l na 1000 km lub więcej, można się spodziewać przynajmniej jednej z dwóch możliwych usterek.

Pierwszą jest awaria uszczelniaczy zaworowych. To wariat stosunkowo optymistyczny, ponieważ naprawa nie powinna specjalnie nadwyrężyć twojego budżetu. Zdecydowanie mniej szczęścia będziesz miał, jeśli powodem nadmiernego zużycia jest wadliwa turbosprężarka, wizyta w warsztacie z tego powodu z pewnością będzie bardziej kosztowna.

Warto wiedzieć również jakie są objawy uszkodzonej uszczelki pod głowicą. Usterkę najłatwiej rozpoznać po charakterystycznym kolorze oleju, do którego dostaje się płyn chłodniczy przez pękniętą uszczelkę. Zwykle przybiera kolor brunatny (kolor kawy z mlekiem), jeżeli wyciek cieczy z chłodnicy jest bardzo duży, olej ulega większemu rozjaśnieniu. Szlamisty olej często pojawia się również w okolicy wlewu, zwykle pod korkiem.

Nie są to najlepsze wiadomości, gdyż wymiana uszczelki pod głowicą jest bardzo kosztowna. Niełatwo też znaleźć odpowiedniego fachowca, gdyż dokonanie naprawy wymaga rozebrania wyjątkowo dużej części silnika. Ale im wcześnie przeprowadzimy tę naprawę tym lepiej. Gdyż jazda na oleju zanieczyszczonym płynem do chłodnic powoduje gwałtowne korodowanie stopów panewkowych i zatarcie silnika.

Jeżeli ubytkom oleju silnikowego towarzyszy niebieskawy dym z rury wydechowej, przyczyną może być zarówno wspomniana już uszczelka pod głowicą, jak i uszczelniacze zaworowe. Jeżeli dym jest wyjątkowo intensywny, przybiera ciemniejszą barwę i towarzyszą temu wahania pracy silnika, może to wskazywać na uszkodzenia turbiny. To również stosunkowo poważna awaria. Innymi przyczynami tych samych objawów może być sonda lambda, przepływomierz lub wtryskiwacze. Do dokładnej diagnozy niezbędny jest udział doświadczonego mechanika.

Do wycieku oleju silnikowego może dochodzić w różnych miejscach silnika, co będzie powodowało odmienną naprawdę, a także zupełnie inne jej koszty. W celu dokładnej lokalizacji przecieku warto najpierw umyć silnik, aby ułatwić sobie to zadanie. Na czystej powierzchni łatwiej dostrzec czarne plamy, które nie zawsze są przecież obfite.

Znalezienie plam w okolicy uszczelek (poza uszczelką głowicy) sugeruje zwykle raczej drobną wymianę. Znacznie bardziej niekorzystną sytuacją jest wyciek z obudowy lub szczelin silnika. Najczęściej jego powodem jest duża eksploatacja silnika, który z biegiem czasu zostaje po prostu zniszczony. Może się to skończyć nawet całkowitą jego regeneracją lub wymianą, co poważnie odchudzi zawartość twojego portfela.

Objawy uszkodzonej uszczelki pod głowicą mogą być także inne. Zbieranie się oleju silnikowego w filtrze powietrza, wypychanie bagnetu służącego do kontroli poziomu oleju a nawet wydobywający się stąd dym świadczą o przepaleniu uszczelki. Rzadziej to wynik zużycia pierścieni tłokowych.

Jeżeli płyn chłodniczy w zbiorniku wyrównawczym zaczyna bulgotać i pojawiają się w nim pęcherzyki powietrza sugeruje to również uszkodzenie uszczelki pod głowicą. To bardzo niebezpieczna awaria, gdyż może prowadzić do przegrzania jednostki napędowej z powodu przedmuchania gorących spalin do układu chłodniczego silnika.

Często awarie dotyczą problemów z uruchomieniem silnika lub utrzymaniem jego stałej pracy, szczególnie na niskich obrotach. Nierzadko przyczyną jest po prostu przetarcie izolacji kabli wysokiego napięcia. W innych przypadkach za krztuszenie się silnika i przerywaną jego pracę odpowiada duże zanieczyszczenie silnika, usterka cewki zapłonowej, świec lub układu wtryskowego. Jeżeli obroty zmieniają się także na biegu jałowym, może to być efektem uszkodzenia silniczka krokowego, rzadziej chodzi o zatkany filtr powietrza, awarię czujników sondy lambda lub niesprawnego układu wtryskowego.

ikony motoryzacji cz3
07/07/2017

ikony motoryzacji cz3

ikony motoryzacji cz2
07/07/2017

ikony motoryzacji cz2

Legendy Motoryzacji cz1
07/07/2017

Legendy Motoryzacji cz1

02/07/2017
Niby większość samochodów jest wyposażona w klimatyzację i każdy jej używa. Okazuje się jednak, że duża część kierowców ...
02/07/2017

Niby większość samochodów jest wyposażona w klimatyzację i każdy jej używa. Okazuje się jednak, że duża część kierowców nie zna podstawowych zasad użytkowania klimatyzacji. Jakie błędy są najczęściej popełniane? Jak ich uniknąć i co zrobić, żeby nasza klimatyzacja prawidłowo działała? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej.

Klimatyzacja – tylko w upały?

Wydaje Ci się, że klimatyzacja powinna być uruchamiana jedynie podczas upałów? Jesteś w błędzie. Klimatyzacja służy nie tylko do chłodzenia powietrza, ale również do jego osuszania. Dlatego, jeśli podczas jazdy zimą lub jesienią parują Ci szyby, koniecznie włącz klimatyzację – z pewnością Ci to pomoże. Dzieje się tak dlatego, że podczas pracy klimatyzacji do środka pojazdu przedostaje się osuszone powietrze, a to wpływa znacząco na poprawę warunków jazdy i bezpieczeństwo kierowcy na drodze.

Zanim włączysz klimatyzację…

W czasie upałów włączasz klimatyzację od razu, gdy wsiadasz do samochodu? Następnym razem postaraj się najpierw przewietrzyć samochód, tak, aby nagrzane powietrze z wnętrza kabiny wymieszało się ze świeżym, chłodniejszym powietrzem z zewnątrz. Najlepiej zrobić to w czasie jazdy, wtedy proces wymiany powietrza będzie szybszy. Plusem takiej czynności jest również to, że zmniejszysz obciążenie sprężarki, a także w pewnym stopniu zminimalizujesz zużycie paliwa przez silnik samochodowy. Kiedy już włączysz klimatyzację, zamknij szczelnie wszystkie okna. Jeśli zależy Ci na szybkim schłodzeniu powietrza wewnątrz kabiny pojazdu, ustaw chłodzenie w trybie automatycznym, a także wewnętrzny obieg powietrza w środku auta.

Jak prawidłowo ustawić klimatyzację?

Niestety, częstym błędem kierowców jest to, że ustawiają klimatyzację na maksymalne chłodzenie. Tymczasem praca sprężarki klimatyzatora w trybie ciągłym powoduje jej szybsze zużywanie się. Jak ustalić optymalną temperaturę dla sterownika klimatyzacji? Powinna być ona o 5-7 °C niższa niż temperatura na zewnątrz. Najlepszym sposobem jest ustawienia automatycznego trybu pracy. Co zrobić w przypadku, gdy samochód posiada jedynie klimatyzację sterowaną ręcznie, która nie posiada wskaźnika temperatury? Ustaw pokrętła w taki sposób, aby chłodne powietrze leciało z nawiewu, a sprężarka uruchamiała się raz na minutę. Pamiętaj również o tym, aby nie ustawiać nawiewu bezpośrednio na siebie – grozi to przeziębieniem, anginą lub postrzałem.

Jaki wpływ na sprężarkę ma klimatyzacja?

Bardzo ważną i niedocenianą kwestią przez kierowców jest wpływ klimatyzacji na pracę sprężarki w samochodzie. Dobrze używana klimatyzacja chroni sprężarkę przed przedwczesnym zużyciem oraz drogimi naprawami, spowodowanymi awarią. Na jakiej zasadzie to działa?

Olej, który smaruje trące się części sprężarki, jest rozprowadzany przez krążący w pracującym układzie czynnik chłodniczy. Jeśli klimatyzacja jest niesprawna lub źle działa, olej osadza się w jej różnych częściach. Ten olej, który powinien smarować sprężarkę, po ponownym uruchomieniu klimatyzacji musi najpierw rozmieszać się z czynnikiem chłodzącym. Tym samym pozostawia sprężarkę przez pewien czas bez smarowania, a to powoduje szybsze zużycie się elementu i częste awarie. To dlatego klimatyzacja powinna być uruchamiana przynajmniej raz na tydzień, nawet jeśli za oknem panują silne mrozy.

Jak dbać o klimatyzację?

Klimatyzacja, jak każdy inny element samochodu, powinna być regularnie sprawdzana. Dlatego co roku warto odwiedzić wykwalifikowany serwis, który zrobi przegląd układu klimatyzacji w Twoim pojeździe. Zaleca się dokonywać go wiosną, ponieważ mniejsza częstotliwość używania klimatyzacji w czasie zimy ma wpływ na jakość działania tego układu. Dodatkowo nadchodzące gorące temperatury sprawiają, że awaria klimatyzacji stanowi ogromny problem, zwłaszcza w przypadku długich podróży.

Przegląd klimatyzacji samochodu ma na celu kontrolę szczelności układu oraz stanu czynnika chłodzącego, stanu mechanicznego sprężarki (m.in. napędu), wymianę filtrów, a także odgrzybianie przewodów klimatyzacji. Regularne przeglądy klimatyzacji pomagają uniknąć przykrych zapachów z nawiewu, a także niepożądanych dolegliwości, które mogą być spowodowane alergią na grzyby i roztocza. To ważne zwłaszcza w przypadku posiadania dzieci, które są bardzo podatne na tego typu alergie.

Już za kilka dni powitamy lato, a wraz z nim słoneczną pogodę i wysokie temperatury. Gdziekolwiek nie pojedziesz – czy na długie wakacje, czy zwyczajnie – do pracy, sprawna klimatyzacja jest konieczna do tego, byś mógł spokojnie i komfortowo podróżować. Dlatego dobrze, żebyś zastosował się do powyższych rad, dzięki czemu Twoja klimatyzacja będzie sprawna i niczym Cię nie zaskoczy.

SERIA MPoczątkowe silniki z serii M były po prostu sześciocylindrowymi rzędówkami stosowanymi w sedanie Crown/Corona od ...
13/05/2017

SERIA M

Początkowe silniki z serii M były po prostu sześciocylindrowymi rzędówkami stosowanymi w sedanie Crown/Corona od roku 1965. Jednak w gamie silników z serii M wyróżnia się kilka szczególnie ciekawych jednostek. Najstarszą z nich jest niebywale zaawansowany technologicznie silnik 3M z roku 1966, stosowany do napędu legendarnej Toyoty 2000GT. Silnik 3M miał głowice skonstruowane przez Yamahę i z dwóch litrów pojemności osiągał moc 150 KM. Zastosowano dwa wałki rozrządu – jeden napędzał sześć zaworów ssących, drugi sześć zaworów dolotowych. Ze względu na znikomą liczbę wytworzonych egzemplarzy 2000GT, silnik 3M pozostał rarytasem.

Gdy do linii modelowej Celica dołączyła luksusowa Celica Supra, było oczywiste, że potrzebuje ona większego, przynajmniej sześciocylindrowego silnika. Zdecydowano się do tego celu zaadaptować jednostki z serii M. Pierwsza Celica Supra miała silnik 2.6 4M-E, a druga generacja – znacznie mocniejszy 5M-GE (zwracamy uwagę na literę G w oznaczeniu oznaczającą sportowy rodowód). Silnik 5M-GE miał pojemność 2,8 l i osiągał moc od 145 do 175 KM. Paliwo dostarczał wtrysk Bosch L-Jetronic, a od 1983 r. stosowano komputerowe sterowanie składem mieszanki (system TCCS). Kolejny z serii silnik 6M-GE nie różnił się od 5M-GE niczym poza powiększoną do 3 litrów pojemnością skokową.

Na oddzielną wzmiankę zasługuje silnik 7M-GE – ostatni z linii M, oferowany w latach 1986-1992. Napędzał on m. in. Suprę trzeciej generacji (MA70) i był jedynym silnikiem serii M dostępnym także w wersji turbodoładowanej 7M-GTE. Znanym problemem w 7M była samoczynnie odkręcająca się głowica, zbyt słabo dokręcana na linii produkcyjnej. Problem wypalającej się uszczelki pod głowicą można było rozwiązać, dokręcając mocniej śruby. W 1992 r. seria M została zarzucona, a jej obowiązki przejęła linia JZ.

SERIA UZ

W latach 80. wzrosło zapotrzebowanie na luksusowe samochody z dużymi silnikami i Toyota nie mogła pozostać w tyle. Potrzeby amerykańskich klientów mógł zaspokoić tylko silnik V8. Tak powstała seria UZ. Prace projektowe zakończono w roku 1989, prezentując pierwszą generację Lexusa LS z silnikiem 1UZ o pojemności 4,0 l i mocy 250 KM. Przechodził on później dwie modyfikacje: pierwszą w 1995 r. (wyższy stopień sprężania, moc 260 KM) i w 1997 r. (dodanie układu VVT-i i dolotu o zmiennej długości, moc 280 KM).

1UZ-FE był niesłychanie wytrzymałym i nowoczesnym silnikiem o konstrukcji wywodzącej się z jednostek wyścigowych. W każdej z dwóch aluminiowych głowic znajdują się dwa wałki rozrządu napędzane paskiem i po 4 zawory na cylinder. Rozchylenie cylindrów to optymalne 90 stopni, a stopień sprężania wynosił 10:1 (później podniesiony na 10,5:1). Tak jak wszystkie jednostki serii UZ, 1UZ-FE został zaprojektowany wyłącznie do współpracy ze skrzyniami automatycznymi. Na rynku europejskim występował w trzech samochodach: Lexus LS, GS i SC, natomiast w Japonii napędzał wiele różnych sedanów, m. in. Toyotę Aristo i Crown.

Po jedenastu latach produkcji silnik 1UZ-FE zastąpiono jednostką 3UZ-FE o pojemności 4,3 litra. Stosowano ją w tych samych modelach, co wcześniejszy silnik z jedynką w nazwie: dużych sedanach i coupe Lexusa oraz w dużych limuzynach Toyoty popularnych na rynku azjatyckim. Silnik 3UZ przetrwał najdłużej – wycofano go w połowie roku 2010 wraz z zakończeniem produkcji modelu Lexus SC430. Moc wynosiła 290 lub 300 KM.

Największym silnikiem z serii UZ był 2UZ-FE o pojemności prawie 4,7 litra (4664 cm3). Zbudowano go w celu napędzania największych SUV-ów i pick-upów, głównie na rynku amerykańskim. 2UZ znajdziemy pod maską takich gigantów jak Toyota Sequoia, Toyota Tundra czy Land Cruiser serii J100.

Obecnie silnik UZ nie jest już stosowany w samochodach, ale można nadal kupić go jako silnik do napędu łodzi. W samochodach zastąpiła go seria

Adres

###
Warsaw
###

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Mechanika Samochodowa - Naprawiam Sam umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij