05/07/2025
Bohater, o którego nikt nie prosił, ale którego wszyscy potrzebujemy. Na sprzedaż trafia nasze prywatne Volvo 340 z 1989 roku – czyli motoryzacyjna odpowiedź na pytanie, którego nikt nie zadał.
Wyposażone w benzynowy silnik 1.4 i skrzynię bezstopniową Variomatic. Czyli automat, który nie zmienia biegów lub zmienia je ciągle, zależy jak na to spojrzeć. Inaczej mówiąc CVT. Wóz nie jest idealny, ale pomimo kilku widocznych rdzawek jest bardzo zdrowy blacharsko, załączmy też zdjęcia płyty podłogowej. Silnik ma 70 KM i jedzie to zaskakująco żwawo, co zresztą widać na kilku zdjęciach w naszej obszernej galerii.
Auto było tak przeciętnie nijakie, że postanowiliśmy coś z tym zrobić. Dorzuciliśmy więc szeroką stal, Volvo poszło sporo w dół, pojawiły się stylowe halogeny i końcówka wydechu godna Golfa z forum tuningowego z 2007 roku. Nie da się przejść obok niego obojętnie – nie gwarantujemy, że będzie budziło podziw, ale na pewno pytania :)
info:
- Volvo 340 DL, 1989 rok
- silnik 1.4, 70 KM, skrzynia CVT, układ transaxle
- przebieg 86 tys. km
– OC ważne do 30.01.2026
– badanie techniczne do 29.01.2026
– komplet oryginalnych kół w cenie (do jazdy lub na wystawkę jako postmodernistyczna instalacja)
- cena: 9900 zł
Stan techniczny? Zaskakująco dobry (serio):
– Podłoga, podłużnice, doły tylnych błotników, kielichy amortyzatorów, wszystkie inne punkty mocowania zawieszenia i cały tylny fartuch są zdrowe jak ryba
– Korozja jest punktowa i widać ją dobrze na zdjęciach, ewidentnie jest to skutek kapiącej wody gdy auto stało, a raczej kiedyś przez lata, dotyczy głównie przednich drzwi
– Pod spodem wszystko na miejscu: oryginalne osłony silnika i pasów napędowych – nikt tego nigdy nie tknął
- Volvo jeździ jak trzeba, skrzynia działa prawidłowo, silnik ma moc, nie kopci, wszystko jest z nim jak trzeba
Zrobione rzeczy, czyli nie musisz już tego robić:
– Kompletnie zregenerowane sprzęgło w znanym i bardzo polecanym warsztacie na ul. Skoczylasa w Warszawie (sprzęgła towar deficytowy jak cukier w PRL-u)
– Olej silnikowy
– Olej w skrzyni i układzie Transaxle
– Nowe świece i przewody
– Regeneracja poszerzanych felg + nowe opony na przód
– Nowy tłumik tylny (bo sąsiad groził policją)
– Korekta lakieru, który zresztą jest raczej oryginalny
Co trzeba zrobić?
- Przydałby się jakiś głupi bagażnik dachowy, pasowałby, mieliśmy jakiś zamontować, ale finalnie zawsze o tym zapominaliśmy
Dla kogo to auto?
Dla kogoś, kto ceni brak wygody podróżowania, hałas i spalanie średnie wyższe (ale bez przesady, nie jest tak źle). Ale też – dla kogoś, kto chce mieć klasyka z duszą, który nie udaje, że jest czymś więcej, niż jest. Bo to Volvo ma jedną wielką zaletę: jest prawdziwe. Jak jego skazy na lakierze i dziwna skrzynia. Ale działająca jak trzeba, więc lewa noga odpoczywa.
Auto kosztuje 9900 zł, o cenie można gadać, ale trzeba najpierw je obejrzeć i się nim przejechać.
Zainteresowanych prosimy o wiadomość, auto można obejrzeć po wcześniejszym umówieniu w okolicach warszawskiego lotniska Okęcie. Niezainteresowanych prosimy o marudzenie i narzekanie.