06/05/2026
Za każdym sukcesem, ale też za każdą porażką… zawsze stoją ludzie. Zawsze stoi ktoś, kto bierze na barki odpowiedzialność.
Kto bierze na siebie wszystkie „za” i „przeciw”.
I tym kimś w naszej firmie jest Marcin. Większość z Was pewnie go zna. Większości z Was pewnie nie raz „na pstryknięcie” załatwiał rzeczy niemożliwe. I większość z Was miała już okazję przekonać się, że wszystko, co robi to robi z pasji. Naprawdę z pasji.
Gdyby dało się przeliczyć na pieniądze ilość pracy, energii, wyrzeczeń i serca, które wkłada w sport, biznes i ludzi… prawdopodobnie byłby jednym z najbogatszych ludzi, których znamy.
A mimo to dalej pozostaje skromny.
Choć bardzo wymagający… przede wszystkim wobec siebie.
Dzisiaj Marcin, którego znacie z biznesu, sportu czy codziennych sytuacji, pokazuje się nam z trochę innej strony. I myślę, że ta rozmowa wielu osobom otworzy oczy.
Na to, jakim jest człowiekiem.
Jak wiele kosztuje go miejsce, w którym dzisiaj jest.
I jak bardzo chce być perfekcyjny. Bo chce. Bardzo chce.
Ale przede wszystkim może być także przykładem dla młodych ludzi. Przykładem tego, że można się potykać. Można upadać. Można mieć ciężkie momenty.
Najważniejsze to wstać i dalej walczyć o najlepszą wersję siebie.
Podajcie dalej. Może właśnie ktoś młody potrzebuje dziś usłyszeć człowieka, który przeszedł naprawdę dużo i mimo wszystko dalej wierzy, że wszystko w życiu jest możliwe. 🌊