Evo-Bike

Evo-Bike Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Evo-Bike, Szosa Kępińska 17c, Syców.

Obecnie w świecie kolarstwa asfaltowego na ustach wszystkich jest Tadziu ze Słowenii. Tadziu jeździ na karbonitowym coln...
20/10/2025

Obecnie w świecie kolarstwa asfaltowego na ustach wszystkich jest Tadziu ze Słowenii. Tadziu jeździ na karbonitowym colnagu z kokpitem bombowca. To chyba dobre rowery muszą być, bo Tadziu kosi ostatnio wszystko jak leci, tak aż do znudzenia. Choć darzymy Tadzia równie wielką miłością co Chopin disco-polo, to trzeba mu przyznać że jest kozak i to na takim bezdusznym rowerze.

Trzydzieścipare lat temu, jak Tadziu nawet nie był jeszcze w planach, te rowery miały w sobie coś więcej niż tęczową flagę mistrza świata…..

….duszę.

I choć nasze Colnago nie do końca jest wymuskane i prawidłowe, to jednak cieszy oko, że szok.

Vintage Bicycles UK

No heloł! Niedługo dzień dziecka, a wiemy dobrze że sporo tu (powtarzając za klasykiem) „cudownych dzieci dwóch pedałów”...
20/05/2025

No heloł! Niedługo dzień dziecka, a wiemy dobrze że sporo tu (powtarzając za klasykiem) „cudownych dzieci dwóch pedałów”. Tak się składa, że tego dnia u nas na dzielni szykuje się impreza rowerowa jakiej jeszcze nie było. Moja funfela Paulina włożyła w jej przygotowanie całe serducho, więc należy to docenić i wpaść przybyć pionę, a przy okazji świetnie się bawić.

Startujemy o 9:30 na boisku w Komorowie.

My też będziemy i szykujemy niespodziankę, o której nawet organizator nie wie.
Będą rowery, będzie kręcone, będzie super!

Ho, dowiesz się dlaczego Jurek ze skupu jest taki dziany, a mnie skończyły się wszelkie zapasy relanium.Niedawno gościł ...
15/04/2025

Ho, dowiesz się dlaczego Jurek ze skupu jest taki dziany, a mnie skończyły się wszelkie zapasy relanium.

Niedawno gościł u mnie bolid Wandzi co nie chciała Niemca, więc ma co ma. Zdobi go piękne hiszpańskie słowo „espera”, które niejako wyraża wyczekiwanie, takie podniosłe, pełne nadziei (coś jak na księcia z bajki). Podobno zawitała z nim do Jurka. Ten też ma espera-L, ale wszyty. Po namyśle stwierdził: “SPOKO SZEFOWO, MOGIE WZIAŚĆ, ALE CZEBA DOPŁACIĆ…” Zatem stanęło na tym, że u mnie będzie taniej.

Rayon, bo on jest dziś bohaterem odcinka, należy do elitarnej grupy rowerów (zaraz obok Indiany, Goetze i Fuzzlu), których właściciele na wejście dostają czterdziestoprocentową zwyżkę na serwis. Nieśmiało puka do nich jeszcze Storm, niebawem okaże się czy jest godzien wstąpić w te szeregi.

Piana w browarze zwykła być na dwa palce, ferrari czerwone, tak Rayon zawsze jest zj€b@ny. I jak ktoś tu wyczytał „ZIELONY” to radzę odwiedzić okulistę. To sprzęt, który najefektywniej naprawia się młotkiem, plakiem, lakierem w czarnym macie i odrobiną srebrzanki, by przykryć pokłady rdzy. Usługa wymiany dętki zazwyczaj podwaja jego wartość (a sama dętka potraja), ale kto bogatemu zabroni.
Wandzia zadowolona, mówiła że wróci po więcej, bo jak zawsze zrobiłem jej dobrze. I coby nie była gołosłowna, podesłała kolejne dwa… Rayony.
Relanium się skończyło.

Nie bądź jak Jurek, okaż litość Wandzi!

Ho, zobaczysz jakie wozidło upolowałem mimochodem dla spóźnionych zajączków. Gdy upocony wracasz do domu z dwiema ciężko...
13/04/2025

Ho, zobaczysz jakie wozidło upolowałem mimochodem dla spóźnionych zajączków.

Gdy upocony wracasz do domu z dwiema ciężko zdobytymi osiemnastkami (bo żona wysłała Cię po trzydziestkęszóstkę) jest wielkie halo i awantura jak na mównicy pod nogami Romana. Tutaj było podobnie, ale efekt zgoła inny. Pan Edmund zażyczył sobie furę, którą podbije serca kuracjuszek w sanatorium w Cieplicach, lecz los obdarował mnie Cubasem na baterie. I to takim prawie enduro.
Nigdy nie upalany na zimnym, ekologiczny jak obornik na polu, ładowany tylko prądem z OZE. Już na pierwszy rzut oka widać, że szybszy od hulajnogi Mentzena. Obułem go w tak agresywne kapcie, że w trybie „turbo” może zastąpić glebogryzarkę. Na „eko” zaś można cały dzień wozić panią Daisy między biedronką a cmentarzem.
Nie potrzeba na to ani prawka ani paszportu polsatu, wystarczy 10 sobieskich (w papierze, nie w płynie!), a dodam nawet ładowarkę, dwa kluczyki i stos instrukcji obsługi, którym dobrze rozpala się w kominku.
Do tego po przeglądzie i legalny jak trawa w Holandii, dlatego o szóstej rano nie grozi Ci wizyta groźnych panów w niebieskich mundurkach z powiedzeniem: „masz prawo nic nie mówić…”.

Tylko wsiadaj i jedź!
I bądź eko jak obornik!

Czy da się naprawić takie coś? Pewnie, że się da - tylko po co?Ano są wyjątki:- sprzęt ma wartość wybitnie sentymentalną...
05/04/2025

Czy da się naprawić takie coś?
Pewnie, że się da - tylko po co?

Ano są wyjątki:

- sprzęt ma wartość wybitnie sentymentalną, np. jest po szwagrze Twojej byłej. Tak, dokładnie po tym jegomościu, którego motto życiowe zawierało się w jakże pięknym polskim słowie mieszczącym w sobie sześć samogłosek „y”. Spotkania w jego garażu przy przestawianiu puszek z farbami czy życiowe problemy rozkminiane w blasku ogniska przywołują Ci tak miłe wspomnienia tamtych czasów, że chcesz zachować schedę po nim w postaci tego roweru. Wtedy można.
- jesteś na odległej wyspie zwanej zadupiem i nie ma tam absolutnie żadnego innego środka transportu poza tym wozidłem. Wtedy też można.
- żona kazała. Z takim argumentem się nie dyskutuje. Wtedy trzeba.

W każdym innym przypadku odwiedza się Jurka ze skupu i negocjuje dobrą cenę za kilogram.

Tylko do końca marca w świetnej cenie poleca się mały wariat od Fischera.Składa się migiem do tak niewielkich rozmiarów,...
25/03/2025

Tylko do końca marca w świetnej cenie poleca się mały wariat od Fischera.

Składa się migiem do tak niewielkich rozmiarów, że bez problemu schowasz go przed żoną/kochanką, a jak rzeczona wywęszy jednak spisek, to z łatwością na nim uciekniesz wspomagany silnikiem elektrycznym.
Nie bity, nie malowany, jeżdzony głównie w słoneczne dni, gdy nie pyli sosna i sąsiedzi nie palą oponami. Przebieg niecałe 500km, 5 trybów wspomagania, zasięg 80km, czyli wystarczający by po tej ucieczce obmyślić tekst na przeprosiny i wrócić z kwiatami i bonem na buty z lidla.
Świetnie nadaje się do kabiny tira, na jach czy do kampera. Można go zabrać ze sobą do samolotu jako bagaż podręczny albo wnieść do korpo i postawić przy biurku. Zmieści się nawet pod choinką zapachową w maluchu, a już na pewno w blaszaku u szwagra, tam na półce obok puszek.

A dla maniaków lubiących w cyferki parę danych technicznych:
- silnik Bafang, 25Nm
- bateria 317Wh 36V, schowana w ramie, czas ładowania 4h
- rama i prawie wszystkie rurki z aluminium
- koła 20”
- 7 biegów Shimano
- hamulce V-brake
- oświetlenie ledowe
- ładowarka w zestawie
- masa realna (bez żony) 19,85kg
- cena katalogowa ponad 5k - u mnie 2500zł !!

Czterotłoczki w gravelu? Czemu nie…nTaki ciekawy szutrowiec wpadł niedawno na serwis. Poza niebanalną ramą karbonową 3TT...
23/03/2025

Czterotłoczki w gravelu? Czemu nie…

nTaki ciekawy szutrowiec wpadł niedawno na serwis. Poza niebanalną ramą karbonową 3TTT o tak potężnej rurze dolnej, że wygląda jakby tam była schowana bateria, sprzęt był mocno stuningowany częściami Hope - zaciski, koła, blat, kaseta, stery… Nieczęsty to widok, a z pewnością dodaje szyku i lansu.

Kolorowe zabawki od Majfriendów świetnie wyglądają pod choinką.
22/12/2024

Kolorowe zabawki od Majfriendów świetnie wyglądają pod choinką.

   Zima - czas, gdy w serwisie nieco zluzowało, choć i tak jest co robić. Często bywa tak, że jak Wam się sprzęt wysypał...
05/12/2024



Zima - czas, gdy w serwisie nieco zluzowało, choć i tak jest co robić. Często bywa tak, że jak Wam się sprzęt wysypał, to nie da się nim do mnie na serwis dojechać. Dla niektórych ciężko też dowieźć. Szczególnie ta sprawa dotyczy elektryków i holenderskich damek. I tu wlatuje specjalna promka świąteczna - otóż cały grudzień i styczeń oferuję transport Waszych rowerów (na terenie Sycowa i Wioski) całkowicie za free - niejako usługa „door to door”. Rower wraca jak zwykle porobiony i czyściutki, a Wy całą operację przeprowadzacie w ciepłych bamboszach i z kartą bankową w ręku (może być też gotóweczka lub blik).
Natomiast uprzedzając pytania - zdarza się, że dostaję niemoralne propozycje zapłaty za usługi i rowery w naturze tudzież w towarze. Niech te zdjęcia będą odpowiedzią na nie - tak by to wyglądało, gdyby te propozycje przyjmować.

No to lecim z tym blekfrajdejem.W minionym sezonie pytań o „elektryki” miałem mnóstwo. Również o ich serwis i części. Ob...
22/11/2024

No to lecim z tym blekfrajdejem.

W minionym sezonie pytań o „elektryki” miałem mnóstwo. Również o ich serwis i części. Obserwacje z własnego podwórka pokazały, że elektryfikacja jest nieunikniona. No i dobrze, wszak nie każdego rower musi męczyć - równie istotna jest przyjemność i fun z jazdy.
Plany są takie, że w przyszłym sezonie będą one stanowić u mnie ok. 40-50% oferty (szczególnie w segmencie rowerów miejskich i trekkingowych), ale będą pewnie też i górale. Ogólnie różne różniste niczym bombki w skeczu Smolenia.

Dostępnąść jest przepotężna, to i ceny pospadały, części zamienne też nie są problemem, jak i diagnostyka i serwis. Na zachęte łapcię parę promek - superprajsy do końca listopada.

No i pamiętejcie że nasz sprzęt jest legalny, a gwarancja obowiązuje również za bramą.

Poniżej krótkie opisy, jak nie wiecie który jest który to pytać na priv.

1. Cortina Speed 1490zł
- super do miasta, silnik ecomo z przodu, bateria na bagażniku, przebieg 2300km, wygląda jak nowy. Aluminiowa rama, 7 biegów Shimano Nexus.

2. Bianchi T-tronik 5490zł (katalogowo 11790zł czyli - 54%)
- nowy, data produkcji IX 2024, Shimano Steps E6000, Sram X7 9 speed, amortyzacja, rozmiar L

3. Cube Epo 2590zł
- jak sama nazwa wskazuje - daje kopa, niebalnalna konstrukcja, silnik z tyłu, bateria w sztycy, osprzęt Deore 3x9, hydraulika, jak nowy, przebieg ok. 1000km, na 170-185cm

4. Gazelle Cityzen 2990zł
- silnik centralny Bosch Active, batera bidonowa 500Wh, Shimano Nexus 8, hydraulika, na wysoką kobietę/mężczyznę - od 175cm, przebieg 9300km

5. Żajant Entour E+ 2890zł
- silnik centralny Giant (Yamaha), bateria na bagażniku, duży czytelny wyświetlacz, aluminium, hydraulika, 9 biegów, niska rama, przebieg 6500km

Oczywiście na miejscu jest więcej, można pogadać, zbić piątkę i pojeździć na próbę, a nawet kupić. Rowery wycacane, po moim serwisie, więc wiadomo o co kaman i lipy nie ma.

Nie powiem chyba nic odkrywczego mówiąc, że większość chłopaków, a nawet dziewczyn używa swoich „komunijnych” rowerów do...
17/11/2024

Nie powiem chyba nic odkrywczego mówiąc, że większość chłopaków, a nawet dziewczyn używa swoich „komunijnych” rowerów do skakania. Taki to okres, taka moda, takie czasy, że w necie można sporo podejrzeć. A ta pokusa spróbowania tego na własnej skórze jest baaardzo silna.
No i potem do serwisu zajeżdżają fury ze złamaną osią tylnego koła na wolnobieg, z połamaną przerzutka, bo po lądowaniu łańcuch wciągnął ją w szprychy, z wygiętymi kierownicami, bo producent i księgowy nie przewidział tego w swych wyliczeniach… Nie ma się co dziwić, wszak nierzadko są to rowery, które kosztowały katalogowo 1000-1500zł.

Odpowiedni nowy rower do tych celów nie jest tani, ale sensowny tuning posiadanego sprzętu może przynieść niezły efekt, a po czasie okaże się czy warto pójść dalej w tym kierunku (i zainwestować w coś już na odpowiednim poziomie technicznym) czy jednak zapał „do skakania” minął i udało się zaoszczędzić nieco kasy z komuni.

A poniżej coś w temacie tuningu - zeszłotygodniowa przemiana leciwego już Treka 6000 w tani rower dla dzieciaków - do zwykłej jazdy codziennej, na pumptrack, do rozpoczęcia zabawy w „skakanie”. Mocno zapuszczony, ale szczęśliwie nie zarżnięty - udało się go uratować i tchnąć w sprzęt parę nowocześniejszych rozwiązań. Dzięki temu po lądowaniu hopy łańcuch nam nie spada, a amortyzacja jest też bardziej wydajna. Przy okazji ma mocny kokpit i wydajną hydraulikę.

Grupę Deore M510 w konfiguracji 3x9 zastąpiła współczesna Deore 1x10, przerzutka ze sprzęgłem i zębatka NW, którą spokojnie dało się zamontować do starej korby. Do tego wpadł RS Psylo U-turn, z pluszowym skokiem regulowanym zewnętrznie w przedziale bodaj 85-120mm. Poza tym tradycyjny serwis, dokładne mycie, centrowanie, smarowanie, wymiana miodu na świeżutki dot4… Do pełni szczęścia zabrakło krótszego mostka - wpadł już po sesji zdjęciowej.

Koszt trasplantacji - od 500zł. To i tak mniej niż przeciętny skoczek rocznie zostawia na serwis swojej komunijnej fury.

„Nie chcem, ale muszem” jak mawiałKlasyk. Wprawdzie te PRLowskie twory nigdy mnie nie jarały, ale po namowach przyjąłem ...
12/11/2024

„Nie chcem, ale muszem” jak mawiał
Klasyk.

Wprawdzie te PRLowskie twory nigdy mnie nie jarały, ale po namowach przyjąłem duet wigry & gil na rekonwalescencję. Powietrze w kołach jeszcze ze stanu wojennego, smar w kołach zza Gierka, a myśl techniczna a’la późne rokokoko. Większość prac to kosmetyka z zachowaniem oryginalnych części i stylu. Bo chyba większość osób z pokolenia x wie jak to to jeździ.

Mój prywatny egzemplarz komunijny w kolorze racing red skończył jako czarny BMX z przyciętymi piłką błotnikami i futerkiem na kierownicy. A teraz mógłby być wart tyle co góral na deore.

Szczególnie wersje exportowe osiągają obecnie niezłe wartości na rynku wtórnym, choć i nasze rodzime dobrze zachowane, rodem ze sklepów żelaznych też potrafią kosztować.

Macie jakieś u siebie? Lepiej nie wyrzucać do
gabarytów, można sporo stracić.

Adres

Szosa Kępińska 17c
Syców
56-500

Telefon

+48 608 857 777

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Evo-Bike umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Evo-Bike:

Udostępnij