19/08/2019
Poniedziałek zaczynamy z przytupem!
Oto historia jednego z naszych niedawno sprzedanych BMW 325iC
Kupiony przez nas model cały swój żywot spędził w Kalifornii, posiadając tylko i wyłącznie jednego właściciela!
Samochód 11 lat stał pod gołym niebem, nieużywany czekając na drugą szansę oraz nowego nabywcę.
Odnaleźliśmy go, zarastającego glonami i żywicą.Ten smutny widok, nie pozwolił nam pozostać w bezczynności!
Po krótkich oględzinach, już na terenie Polski, udało się nam stwierdzić, że nie tylko kalifornijski duch, ale i wnętrze pozostało w bardzo dobrym stanie! (W dużej mierze oryginalny lakier, idealnie podwozie)
Kolor Alpinweiss oraz sportowe fotele Sportsitze nadawały odpowiedniego klimatu wpisującemu się w nasze założenia, dlatego też praca przy aucie była ogromną przyjemnością.
Renowacji wymagała tapicerka i dach, który przez lata został spalony przez kalifornijskie słońce.
Oczywistą częścią naszych prac był również przegląd mechaniczny: wymiana olejów, płynów czy p***a rozrządu.
Samochód po tych zabiegach wrócił na drogi i niestety, kilka dni temu pożegnaliśmy się z tą jakże piękną maszyną.
Auto trafiło do klienta w Szwecji, na zawsze żegnając się z naszym krajem.
Poniżej znajdziecie część zdjęć przed i po naszym wkładzie pracy.
Robi wrażenie prawda?