18/04/2026
🚗 Bruksela zaostrza przeglądy techniczne. Diagnosta sprawdzi, czy nie wyłączyłeś asystenta pasa ruchu i czy nie usunąłeś filtra DPF.
❗ Unia Europejska przygotowuje reformę badań technicznych pojazdów. W Polsce obecnie negatywny wynik przeglądu dostaje zaledwie 2,1 proc. aut. Po wprowadzeniu nowych zasad ten odsetek ma znacząco wzrosnąć – i według autorów regulacji właśnie taki jest cel, a nie efekt uboczny.
Na szczególną uwagę zasługują dwie kluczowe zmiany.
Po pierwsze – zamiast tradycyjnego pomiaru zadymienia wprowadzone zostaną liczniki cząstek stałych (PN). To precyzyjne narzędzie, które pozwoli wykrywać usunięte filtry DPF i GPF. Obu filtrów kierowcy często pozbywają się, bo ich zdaniem negatywnie wpływają na pracę silnika i osiągi.
Po drugie – diagnosta uzyska dostęp do elektroniki pokładowej pojazdu i będzie weryfikował, czy systemy bezpieczeństwa i komfortu (m.in. asystent pasa ruchu, automatyczne hamowanie awaryjne czy system start-stop) nie zostały wyłączone lub zmodyfikowane przez właściciela. Jeśli dany system był zamontowany fabrycznie, a kierowca go wyłączył – samochód może nie przejść przeglądu.
To fundamentalna zmiana w podejściu do własności samochodu. Pojazd, za który zapłaciłeś pełne pieniądze, ma odtąd działać nie tak, jak Ty chcesz, lecz tak, jak wymaga tego regulator z Brukseli. Kierowca, który wyłącza irytujący pisk asystenta pasa ruchu, formalnie staje się posiadaczem auta „niezgodnego z przepisami”.
W tle jest jeszcze jeden ważny aspekt: podczas przeglądu dane z elektroniki pojazdu będą odczytywane, a dzięki ujednoliconym unijnym systemom mogą trafiać dalej. Każdy przegląd techniczny staje się w praktyce punktem zbierania informacji o historii auta i wszystkich dokonanych przez właściciela modyfikacjach.
Konfederacja sprzeciwia się regulacjom, które zamieniają właściciela samochodu w użytkownika pojazdu będącego de facto własnością regulatora – zobowiązanego utrzymywać go w konfiguracji zatwierdzonej w Brukseli.
https://www.firmabiznes.pl/