10/05/2020
Z przykrością informujemy o odejściu naszego przyjaciela, jednego ze współtwórców Mosińskich Spotów oraz stałego bywalca naszych imprez.
Śmierć jest zawsze bezsensowna, niesprawiedliwa i okrutna. Dziś przyjdzie nam żyć bez jednej z najbardziej rozpoznawalnych osób w motoryzacyjnym świecie, osoby, która dla wielu była przykładem, wzorem do naśladowania oraz mentorem po wspaniałym świecie motoryzacji.
Nikt nie pomyślałby, że ostatnie kiwnięcie do kierowcy nadjeżdżającego z naprzeciwka czerwonego golfa może być ostatnim, że ostatnia rozmowa o gwintowanym zawieszeniu może już nie mieć dalszego przebiegu, albo o tym, że nie będziemy mieli możliwości zbicia piątki na kolejnym spocie.
To co się stało jest niesprawiedliwe i nie powinno mieć miejsca. Żaden event, spot czy spontaniczne spotkanie nie będzie już takie samo, zawsze będzie mu brakowało pewnego elementu układanki - naszego przyjaciela.
Człowiek jest żywy tak długo jak żywa jest o nim pamięć. Nasz przyjaciel będzie nieśmiertelny, bo jego rady, wskazówki i podpowiedzi przyczyniły się do rozwoju każdego, kto miał z nim kontakt. Sympatia jaką obdarowywał wszystkich, serdeczność i wiedza, którą posiadał spowodowały, że będzie on istniał na zawsze - jako dobra rada odnośnie naszego samochodu, jako kumpel od długich dyskusji o motoryzacji, jako wzór wytrwałości w dążeniu do celu, jako przykład w budowaniu czegoś z niczego, jako kumpel od kiwania sobie na drodze czy po prostu, jako przyjaciel, ziomek oraz kumpel.