27/05/2026
Czasami samochód przyjeżdża do nas na pozornie prostą usługę… a kończy się uratowaniem silnika przed poważną awarią.
Tym razem odwiedził nas klient aż z okolic Rymanowa-Zdroju (woj. podkarpackie) swoim Volvo XC70 z 2002 roku po swapie silnika z 2.4T na 2.0T. Początkowo zakres prac miał obejmować jedynie dostosowanie mapy silnika do nowej jednostki.
Klient zgłaszał jednak wyraźną „dziurę” podczas przyspieszania w zakresie 90–120 km/h.
Po wstępnej diagnostyce znaleźliśmy:
✔ źle podłączone podciśnienia
✔ uszkodzony zawór DV turbosprężarki
Po naprawie i jeździe próbnej auto nadal zgłaszało błąd nastawy zaworu zmiennych faz rozrządu. Po zdjęciu osłony rozrządu naszym oczom ukazał się widok ze zdjęć…
Przyczyną okazał się zbyt mocno napięty napinacz p***a rozrządu. Niby drobny szczegół, ale skutki mogły być katastrofalne. Pasek był już bardzo mocno zużyty i postrzępiony.
To był praktycznie ostatni moment. Dalsza jazda mogła zakończyć się zerwaniem p***a rozrządu i całkowitym zniszczeniem silnika.
Na szczęście wszystko zostało naprawione prawidłowo, błędy zniknęły, a Volvo jeździ teraz dokładnie tak, jak powinno 🚘
Takie przypadki po raz kolejny pokazują, że przy rozrządzie nie ma miejsca na kompromisy ani montaż „na oko”.
Dziękujemy za zaufanie i tak daleki przyjazd do naszej firmy specjalizującej się w Volvo 🔧