11/08/2026
W ostatnich miesiącach wolne chwilę poświęciliśmy na tą Panią ze zdjęcia. Jawa 353 trochę dała nam popalić. Przyjechała do nas na różne poprawki i usprawnienia a finalnie zagadek i roboczogodzin było tak dużo, że w końcu ich nie policzyliśmy, bo klient by za to kupił drugą Jawę :D
Zaczęliśmy od renowacji wnętrza zbiornika, na który później Renia domalowała ręcznie czerwone loga na bokach. Później to już walka z elektryką. Wymiana statora, całe dnie pomiarów, podmian części i masa kombinacji. Później całą elektryka od nowa została położona żeby miało to ręce i nogi. Wymiana regulatora ładowania, żarówek, poprawa amperomierza i masa masa innych. Zakup i malowanie tylnej lampy, rozebranie lewej strony silnika i jej uszczelnienie, zaprawki i co najgorsze masa testów. Dobieranie dyszy gaźnika i regulacje. Ja biedny musiałem tym jeździć i sprawdzać ;) zrobiłem nią Ok 112km z czego na początku pchałem Ok 400m, więc nie jest źle :D
Pojechała już do właściciela. Jak to przy 70 letniej Jawie- zawsze będzie coś do roboty ale pojechała sprawna, fajnie jeżdżącą. W komentarzach kilka zdjęć z prac.