21/05/2026
🚨🚨🚨Wypadek. I co dalej?
Niby proste, prawda? Stłuczka, awaria, coś huknęło. Prędzej czy później zdarzy się każdemu.
I nagle na jaw wychodzi, iż większość osób kompletnie nie wie, co dalej zrobić.
❓Dzwonić do agenta?
❓Do ubezpieczalni?
❓Do pomocy drogowej?
Spieszę zatem z kilkoma krótkimi podpowiedziami❗️Mam nadzieję, że chociaż jednej osobie oszczędzą one nerwów w awaryjnej sytuacji.
✅TAK ✅ - Zadzwoń do firmy, w której wykupione masz ubezpieczenie. Zgłoś zdarzenie i dowiedz się, co Ci przysługuje:
⚠️ile kilometrów holowania
⚠️auto zastępcze
⚠️transport osób?
I co najważniejsze‼️‼️‼️To konsultant na infolinii zleci obsługę Twojego zdarzenia najbliższej pomocy drogowej‼️‼️‼️
❌NIE ❌ - Nie dzwoń na własną rękę do pomocy drogowych.
Po pierwsze, możesz w ogóle nie trafić na firmę współpracującą z Twoją ubezpieczalnią. Po drugie, pomoc drogowa musi dostać zlecenie od ubezpieczalni, a nie od poszkodowanego. Nie dzwoń więc na oślep 😖do przypadkowych pomocy znalezionych w Google.
NIE WIESZ GDZIE JESTEŚ UBEZPIECZONY???
Tak, to się zdarza. Co w takiej sytuacji?
Pierwszy odruch powinien być prosty - zerknij do dowodu rejestracyjnego. Widzisz złożoną karteczkę? Ciepło 😉 To tam powinien być namiar na Twojego agenta i ubezpieczyciela. Karteczki nie ma? Bez nerwów. Jeśli tylko nie utknąłeś w głębi Borów Tucholskich i masz dostęp do internetu, z łatwością sam to sprawdzisz.
Wejdź na stronę ➡️https://www.ufg.pl/ Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Następnie wpisz datę zdarzenia oraz numery rejestracyjne. Magia. System wskaże Twojego ubezpieczyciela i jesteś ocalony.
KIEDY PRZYJEDZIE POMOC? 🧐
Wierzcie mi, my też chcemy przyjechać jak najszybciej i w ogromnej ilości sytuacji jesteśmy szybko.
W tym słowie zawiera się jednak wiele składowych. Odległość, pora dnia, natężenie ruchu, pora roku (tu chodzi mi przede wszystkim o nadmorskie miejscowości, do których poza sezonem dojeżdżamy w 15 minut, a latem zdarza się i dwugodzinna eskapada) no i oczywiście sytuacje losowe, typu lądowanie helikoptera na ekspresówce. Nie ma bata, musimy poczekać.
Jeśli macie jakieś pytania odnośnie naszej pracy, piszcie śmiało. Postaram się rzetelnie na nie odpowiedzieć, bez czarowania i opowieści z infolinii.