04/08/2026
❗❗JESTEM OSZUSTEM❗❗
Tak stwierdził syn klientki, starszej pani poszukującej samochodu dla swojej córki.
Po miesiącu poszukiwań, niezdecydowania, wyboru kolorów, historii, przebiegu i rocznika - Pani stwierdziła, że sama jest tym zmęczona i czas sfinalizować zakup. Powróciłem więc w rozmowie do Opla Corsy D z końca produkcji, od mojego zaufanego sprzedawcy. Pani przystała na propozycje i umówiliśmy oględziny pojazdu na następny dzień.
Dla mnie wybór mojego zaufanego sprzedawcy to z jednej strony pewność tego co zastaniemy na miejscu, z drugiej strony stres w przypadku awarii niedługo po zakupie takiego przecież, poleconego i sprawdzonego auta.
🔴 Co zatem poszło nie tak?
W opisie ogłoszenia samochód był od pierwszego właściciela. Syn pani kupującej samochód, dopatrzył się jednak zmiany właściciela w CEPiK (sprzedaż między ojciec - syn)
🔴 Druga czerwona lampka zapaliła się w momencie odczytu przebiegu między przeglądami. SAMOCHÓD PRZEZ DWA LATA PRAWIE NIE JEŹDZIŁ!!!
Pewnie dlatego ma tak mały przebieg, bo przecież nie z tego że 14 letnie auto jeździło 30,000km rocznie.
Te wpisy w CEPiK zdecydowały o "zakończeniu współpracy ze sprzedającym jak i z panem, bo Pana usługa jest nic nie warta skoro pan nie sprawdził przed wyjazdem CEPiKu"
Sprawdziłem. Nie CEPiK a płatny raport autobaza. Dlaczego nie CEPiK? Poinformowałem panią że jestem już właściwie na urlopie, ale poświęcę te kilka godzin żeby zamknąć dla nich temat. Domyślacie się chyba że będąc na urlopie, człowiek ma mało czasu ;) dlatego szybko pobrałem Autobaze, a resztę zostawiłem zaufaniu do Pana Zbyszka (sprzedającego Opla)
Za oględziny samochodów znalezionych u "moich sprzedawców" w razie nie polecenia auta do zakupu, nie pobieram żadnych opłat....
🔴 Syn klientki zarzucił mi również próbę oszustwa na 65 letniej emerytce. Otóż panie Bartoszu, właśnie z uwagi na wiek Pana mamy i chęć zakupu pierwszego samochodu dla córki, nie wziąłem od mamy ANI GROSZA za miesięczne poszukiwania samochodu i niezliczoną ilość telefonów i wiadomości. Mało tego, przy cenie paliwa wynoszącej 8zl za litr, zaproponowałem bezpłatny dojazd na oględziny MOIM SAMOCHODEM odbierając Was spod domu. Telefon z zarzutami o oszustwo otrzymałem będąc kilkanaście minut jazdy od domu klientów, mając za sobą już dobre 25km od domu.
🔴 Tak kończy się ludzkie i indywidualne podejście do klientów. Poświęcając swój czas, niejednokrotnie w weekendy kiedy poświęcić trzeba czas najważniejszy - ten dla rodziny.
Mam tylko nadzieję, że jakieś korporacyjne autosresto czy motoniekontroler, skasuje Was 1200zł sprawdzając auto 25min nie wyjeżdżając z placu.