10/05/2026
…nie mogłabym tego tutaj nie udostępnić
Są takie sytuacje, zachowania ludzkie, które nie mieszczą mi się w głowie – wybucha mi mózg, nie jestem w stanie pojąć, nie mogę uwierzyć i tracę wiarę w ludzkość. Żyję w jakimś swoim normalnym świecie i takie sytuacje jak opisana poniżej uświadamiają mi czasem, że nie wszyscy ludzie są normalni, że są też wśród nas wredne szuje. Przeczytajcie sobie ten wpis cały, będę wdzięczny za udostępnienie, czy jakąkolwiek reakcję, bo to może spotkać każdego z Was, każdego kto użytkuje auto i musi czasem skorzystać z usług mechanika. Dzisiaj będzie o mechanikach - chciwych sk $ynach. 🤑🤑
Teściowa Kajtka kupiła u mnie dwa lata temu kanarkowego Forda Ka, z najzwyklejszym fiatowskim silnikiem 1,2 - niezniszczalnym, tanim w eksploatacji, a w przypadku awarii kosztującym do 800 zł...
Bezproblemowo udało jej się przejechać jakieś 17 000 km, ale ostatnio auto straciło kompresję. Kobieta pojechała więc do warsztatu w Gliwicach, gdzie zdiagnozowano jej brak tejże kompresji na trzecim cylindrze, wypalony zawór i przedstawiono kalkulację naprawy na... tutaj uwaga... 6000 zł (słownie SZEŚĆ TYSIĘCY ZŁOTYCH)! 🤯
K @ mać! 6000 zł za zrobienie głowicy w starym, ośmiozaworowym silniku Fiata! 😱
Kiedy sprawą zainteresował się jej zięć, warsztat wysłał mu zdjęcie z kamery endoskopowej - to zdjęcie pierwsze od lewej strony, na którym ewidentnie widzimy, że zawór ma uszczerbek.
Ze względu na kosmiczną cenę naprawy, przekraczającą połowę wartości samochodu, Kajtek zapytał mnie, czy mój mechanik nie naprawiłby silnika w tym Fordofiacie. Oczywiście, obiecałem, że ogarniemy.
Kiedy zięć właścicielki Fiata poinformował gliwicki warsztat, że samochód odbierają i wiozą gdzie indziej, tamci się troszkę zmieszali, zaczęli pytać o cenę w innym warsztacie, a finalnie stwierdzili że oni to w sumie już rozebrali tę głowicę... 🤔 Zadysponowano więc poskładanie byle jak silnika i auto na lawecie trafiło do nas.
Kanarek trochę odstał z boku, bo mój mechanik ma niesamowicie dużo pracy, ale wczoraj, w końcu udało mu się go rozebrać.
Spójrzcie na zdjęcie po prawej, przedstawiające całą głowicę – CZY WIDZICIE TAM GDZIEŚ UPALONY ZAWÓR ZE ZDJĘCIA Z LEWEJ STRONY?! 🤔
NO K NIE WIDZICIE, BO KLIENTOWI GLIWICKI WARSZTAT CHYBA WYSŁAŁ FEJKOWE ZDJĘCIE - FOTO NIE JEGO GŁOWICY!!!
Czy Wy to rozumiecie? Jesteście w stanie to pojąć? Bo ja nie. 🤬
W Fordzie Ka przyczyną braku kompresji na trzecim cylindrze była wypalona uszczelka pod głowicą między cylindrami. Koszt usunięcia tej awarii u mojego mechanika, w tym samochodzie, z nowym olejem i paskiem rozrządu to do około 30 procent ceny gliwickiego "warsztatu".
Jaka jest hipoteza? Warsztat zobaczył nieznającą się na rzeczy kobietę, postawili jej diagnozę trafną - brak kompresji na trzecim cylindrze. Zdiagnozowali też dla siebie, że wydmuchana jest uszczelka pod głowicą i koszty operacyjne dla nich, to kilkaset złotych...
DLACZEGO JEDNAK NIE OSKUBAĆ NIEZNAJĄCEJ SIĘ NA MOTORYZACJI KOBIETY NA 6 000 ZŁ? 🤔
Kiedy ktoś bardziej oblatany zaczął się interesować tą usterką wysłano mu jakieś z d zdjęcie, żeby umotywować SWOJĄ PRÓBĘ OSZUSTWA I NACIĄGNIĘCIA NA KOSZTY. Tak, bo to było najzwyklejsze oszustwo, działanie z premedytacją! 🤬
Do teraz nie chce mi się wierzyć, że ujrzałem to co ujrzałem. Ja wiem że na świecie istnieją bandyci, oszuści, złodzieje, ale w głowie mam, że oni sobie gdzieś tam są, daleko ode mnie i nie mam z takimi sk $ynami do czynienia. Poniekąd nie mam, bo współpracuję tylko z ludźmi uczciwymi, a to dotknęło moją klientkę, ale kiedy o tym pomyślę, ogarnia mnie wściekłość. 😡
Pominę fakt, że mój mechanik dałby sobie rękę uciąć, że nikt wcześniej nie odkręcał głowicy w Fordzie. Śruby były niesamowicie mocno dokręcone, a uszczelka sklejona i przy demontażu rozwarstwiła się. Gdyby ktoś to odkręcał i skręcił byle jak, to demontaż byłby łatwiejszy. Jestem w stanie uwierzyć nawet, że dla Kajtka zrobiono inscenizację, pokazując mu jakąś głowicę, po to, żeby nie odbierał samochodu i dał zarobić 6000 zł. Ale na to nie mam dowodów – auto czekało około miesiąca na naszą diagnozę, więc może to się tak samo posklejało... 🤔 Wbrew fizyce.
WNIOSKI I PODSUMOWANIE
Opisana sytuacja to ewidentna próba wyłudzenia. Nie będę podawał nazwy warsztatu, bo oszukani nie mają czasu ani ochoty na żadne przepychanki i dyskusje i tak się z nimi umówiłem. Ja zresztą nawet nie pytałem o tę nazwę.
Boli mnie to również, bo zakładając hipotetycznie sytuację, że w kupionym ode mnie samochodzie zepsuje się Wam jakaś duperela i traficie do takiego warsztatu, niesamowicie obrywam wizerunkowo (sprzedał złom, w którym trzeba w naprawę wsadzić połowę wartości auta).
W niemal każdym domu obecnie jest teraz samochód (a czasem kilka) – wypracowanie sobie i znalezienie wiarygodnego, uczciwego fachowca, który jest w stanie zdiagnozować i naprawić auto, jest niezwykle istotne dla każdego posiadacza pojazdu! Serio.
Doczytane? Możecie w komentarzu podzielić się swoimi podobnymi historiami z naprawami samochodów, bo pewnie macie ich dużo. 🙂
Życzę Wam, żebyście nie trafiali do takich warsztatów, jak właścicielka kanarka. I pięknej niedzieli też życzę! 😍