12/06/2023
Nie miałem pomysłu na niedzielny wypad. W teorii nie był mi on potrzeby, gdyż rozległe w czasie oczekiwanie na części do „babci” trwało tyle, że strasznie brakowało mi już zwykłego pokręcenia się kółek w moto. Na szczęście jest w koło mnie grono podobnie zakręconych ludków , z którymi wymieniamy się pomysłami i lokalizacjami fajnych miejscówek. Skrobnąłem więc kilka wiadomości i nie tylko znalazły się geo punkty ale i towarzysze do wspólnej, niedzielnej podróży.
Niedziela jak to każdy dzień wolny w moim wykonaniu zaczął się nieznacznie po wschodzie słońca. Spacer z burkiem, kawa, kanapka, pakowanko gratów do kawki w plenerze i spacerek do garażu po moto. Wyłączyłem w navi wszystko co szybkie i płatne i ruszyłem w kierunku południowym. Po drodze zahaczyłem jeszcze robotę bo zostawiłem tam śpiwór, który w niedalekiej przyszłości mi się przyda. Tak podziwiając okoliczna przyrodę dokulałem się w żółwim tempie do Zielonej Góry gdzie czekali na minie Pancur z Oską. Kliknęliśmy na pierwszy punkt – „kładka nad Kwisą”. Fajna, malownicza droga, z nawet dobrym asfaltem jak na nasze, Polskie warunki przeminęła szybko przy intercom’owych opowieściach w/w pary. Niedawno odwiedzili fajną motocyklową imprezkę w Czechach, ale dziś nie o tym. Dojechaliśmy do kładki. Powiem Wam. Ciekawie to wygląda. Wisząca kładka pieszo / rowerowa, w urokliwych okolicznościach przyrody. Dojazd pod nię motocyklem jest praktycznie w sam punkt. Spiliśmy tam sobie kaweczkę, pogaworzyliśmy i opuściła nas Oska bo w planach dalej miała inną traskę aniżeli my. Następnie wybraliśmy w navi oddalone zaledwie 27km „ruiny młyna” niedaleko wsi Raciborowice jak się okazało nie jedyne ruiny młyna w pobliżu tejże wsi. Pierwsze, po północnej stronie. Tu nie było się już czym zachwycać . Nie udało nam się bezpośrednio do nich dotrzeć, gdyż drogę zagrodziły nam gęste krzewy a na karczowanie w tym upale ochoty nie było. Drugie znajdowały się na wzgórku pola z rzepakiem. Zostawiliśmy motocykle niespełna 150m niżej przy, przy młynowych zabudowaniach, które obecnie są zamieszkane. Krótki spacerek miedzą i weszliśmy do środka ruin. Grube, solidne, dobrze zachowane mury tego (jak doczytałem dzisiaj) wiatraka holenderskiego obecnie służą lokalom do schadzek o czym świadczyć mogą dwa samochodowe, mocno wyeksploatowane fotele i po ogniskowe palenisko. Pora zrobiła się już nieco późna bo było przed 16 a do domu spory kawałek drogi więc nie szukaliśmy już nic co można by jeszcze obejrzeć w okolicy (np. zamek Grodziec) i postanowiliśmy wracać. Trasa wybrana ”landów kami” przebiegała dość spokojnie do momentu gdy (po raz pierwszy) dżentelmen w samochodzie przed nami nie postanowił w ostatniej chwili zatrzymać się na środku drogi. Przetestowaliśmy nasz refleks i systemy , lub ich brak u Pancura, u którego palce na klamce skakały tak, że byłem święcie przekonany, że zamontował pompę ABSu XD. Dalej do Korzuchowa było już spokojnie. Navi poprowadziła nas takimi ścieżkami gdzie praktycznie dwa motocykle mijałyby się na łokcie. W Korzuchowie się rozjechaliśmy na swoje kierunki. Nie zdążyłem dobrze z niego wyjechać jak (po raz drugi) tym razem kobieta zechciała skręcić co prawda w prawo, aczkolwiek wykonała taki manewr najpierw do lewej jakby łamała się 20m ciężarówką. Tu ABS u mnie przeszedł fazę testów – jest sprawny. Ale było cieplutko. Dalsza droga do domu przebiegła spokojnie w rytmach przygrywającej mi , mojej ulubionej muzyczki. Na mecie wylądowałem chwilę po 20. Traska niespełna 500km przypomniała mi , że od 2 miesięcy nie siedziałem w siodle 😉
Tym, którzy dobrnęli do końca moich dzisiejszych wypocin gratuluję i podklejam kilka fotek i linki do odwiedzonych miejscówek. Dzięki Krzysztof Gliński za pinezki.
Kładka:
https://www.google.com/maps/place/Kładka+Tomisław/@51.2906626,15.429874,16.25z/data=!4m6!3m5!1s0x4708cb025bd85fd1:0x7a54aabb1c00efd4!8m2!3d51.2908153!4d15.4318304!16s%2Fg%2F11hfq82ggp?authuser=0&entry=ttu
1szy Młyn:
https://www.google.com/maps/place/Młyn+(ruiny)/@51.1883463,15.6934443,13.5z/data=!4m6!3m5!1s0x470f3b271b880ee9:0x320bfb69fb8d56cd!8m2!3d51.1996274!4d15.7004225!16s%2Fg%2F11fkly6y49?authuser=0&entry=ttu
2gi Młyn/ Wiatrak:
https://www.google.com/maps/place/Ruiny+młyna+w+Raciborowicach/@51.1883463,15.6934443,13.5z/data=!4m6!3m5!1s0x470f3ba54fd421b5:0xf067c2fce6ce3c4c!8m2!3d51.1784428!4d15.6939144!16s%2Fg%2F11t865z3vq?authuser=0&entry=ttu
Niedaleko na zachód jest jeszcze stary pałac (w remoncie)
https://www.google.com/maps/place/Odbudowa+Pałacu+w+Skale/@51.1729295,15.5922057,13z/data=!4m14!1m7!3m6!1s0x470f3ba54fd421b5:0xf067c2fce6ce3c4c!2sRuiny+młyna+w+Raciborowicach!8m2!3d51.1784428!4d15.6939144!16s%2Fg%2F11t865z3vq!3m5!1s0x470f3032f429d9f5:0xfa93ca47253ec053!8m2!3d51.1586037!4d15.5914121!16s%2Fg%2F11c2xmx_95?authuser=0&entry=ttu
I Zamek Grodziec, którego przedstawić nie potrzeba:
https://www.google.com/maps/place/Zamek+Grodziec/@51.1731447,15.6921126,13z/data=!4m17!1m7!3m6!1s0x470f3ba54fd421b5:0xf067c2fce6ce3c4c!2sRuiny+młyna+w+Raciborowicach!8m2!3d51.1784428!4d15.6939144!16s%2Fg%2F11t865z3vq!3m8!1s0x470f3c79455a9c09:0x3e01bc0814ff8011!5m2!4m1!1i2!8m2!3d51.177114!4d15.7593606!16zL20vMGZ3ZGdk?authuser=0&entry=ttu