04/10/2025
Następna ofiara Astracji - czyli szwagier XD
Kupiona w kwietniu jakoś, jako trzymająca się kupy sztuka z silnikiem po jakimś remoncie (jak narazie jest spoko)
Jednak sporo rzeczy było do zrobienia, oleju, filtrów, poduszki MacPhersona z łożyskami, łączniki stabilizatora z gumami aż po teraz... Było grubo :)
Coś wpieprzało prąd - to nie mało
Pierwsze podejrzenie lampy, śmiecie angel eyes z jakimiś wpieciami w instalację z dupy co skutkowało wymiana wiązki spod maski - liczne przeróbki wiązki i kilka upalonych przewodów zadecydowało żeby to wymienić - akurat miałem z 2.0 oryginalną więc puzzle, przy okazji wymieniłem przewody zużycia klocków bo po tamtych było już wspomnienie. Po wymianie lamp na Hella Black Magic i wymianie wiązki pojechało jeszcze na zrobienie klimatyzacji.
Standardowo:
Chłodnica z osuszaczem
Przewód kompresora
Kompresor klimy
Nabicie
Odgrzybienie
Po tym nadal jednak grzeją się klemy, odkryliśmy z kolegą szczepanem że ewidentnie jest luźny główny plus z klemy i to robi zware, okej, wiązka rozrusznika i alternatora wymieniona na ładną z LETa - bangla, nie grzeje się, jeździ jak trzeba.
Oczywiście nie widziałem potrzeby w zmierzeniu poboru prądu przecież od cholery wymienione rzeczy xd
Otóż nie, przychodzę rano do auta bo kolega czeka, szybko chce otworzyć auto z pilota - nie działa xd
Otwieram kluczem - Aku dętka, fajnie...
No to booster i jazda, nawet od boostera nie chciał kopnąć XD
No to drugim autem na garaż po Aku, w międzyczasie jeszcze koleżance wymieniłem lampy i belkę pod zderzakiem i jazda pod blok z powrotem.
Znowuż zagadałem do sąsiada żebyśmy zobaczyli co się odjaniepawla z tym prądem, pokazał mi jak się mierzy pobór prądu, coś poszukaliśmy niby jakieś poszlaki były, wiązka spod deski już wisiała nisko nade mną xd
Ale po rozpięciu po kolei modułowo wiązek (kabinowa - spod deski - oświetlenia - silnika) nadal pobierało prąd, więc została ostatnia wiązka zasilania więc padła decyzja na alternator co się okazało bingiem. Poszedłem więc do regału, wziąłem używany alternator, włożyłem i pobór nagle 0,08 - GREAT SUCCESS
Przy okazji wymienione:
Wyświetlacz MID - był wylany
Piasta PP - huczała niemiłosiernie
Głośniki w drzwiach bo było jakieś wymyślaste g***o ze zwrotnicami, w drzwiach kierowcy się spaliła XD
Grill na bertone
Podsumowując... Robiąc nawet nie aż tak stare auta, można popłynąć - ale na szczęście to jest astra, to je proste i części są na miejscu :D