20/11/2019
Zamieniłem skrobaczkę do szyb na smartfona. Sen czy rzeczywistość?
Właśnie śnisz, że leżysz na przepięknej tajskiej plaży, okraszony promieniami słońca. Jest cudownie. Przyjemne ciepło sprawia, że jesteś zrelaksowany i wypoczęty. Wiesz dobrze, że taka pogoda trwa tam prawie cały rok i za nic nie zamieniłbyś tego raju. Nagle coś przerywa ten błogi stan. To znienawidzony czasomierz zwany budzikiem, wyrywa Cię z głębokiego snu. Stajesz na równe nogi nie do końca zdając sobie sprawę z tego, co się dzieje. Wtem uświadamiasz sobie, że nie leżysz już na wspaniałej gorącej plaży, ale jest poniedziałek siódma rano. Szybko dochodzi do Ciebie również, że właśnie rozpoczyna się nowy tydzień pracy, a w kalendarzu mamy już jesień, a niebawem zimę.
Podchodzisz do okna i spoglądasz na Twojego VW Passata B8. Myślisz sobie. Zmienił kolor.? Zerkasz na termometr za oknem, a tam słupek rtęci nieubłaganie pokazuje -5 st. C. Już wiesz, że Twoje auto, to nie kameleon. To po prostu jest szron. Pamiętając cudowny sen, który jeszcze przed chwilą przeżywałeś, dostajesz dreszczy na samą myśl o wystawieniu choćby nosa za drzwi. No ale przecież trzeba jakoś dotrzeć do pracy. Przypominasz sobie, że w zeszłe święta Bożego Narodzenia oprócz skarpetek, dostałeś od Mikołaja też ciepłą wełnianą czapkę i rękawiczki. Myślisz sobie -dam radę.
Ponieważ jesteś człowiekiem idącym z duchem czasu i podążającym za nowymi technologiami, już jakiś czas temu postanowiłeś nauczyć swojego Passata, aby sam się rozmrażał, a skrobaczkę do szyb zamieniłeś na smartfona. Bierzesz do ręki swój telefon, wyszukujesz aplikacji "Grzej Się Sam", dwa kliknięcia i gotowe. Uspokojony i rozluźniony myślisz sobie- jestem mistrzem delegowania. Przecież nie wszystko może być na mojej głowie.
Włączasz ekspres do kawy i w świetnym nastroju idziesz pod prysznic. Gorąca woda z deszczownicy sprawia, że przypominasz sobie błogi sen. Znów myślami przenosisz się na rajską plażę. Jest wspaniale. Wtem twoje nozdrza zaczyna łechtać zapach ulubionej kawy, którą przygotował Twój ekspres. Wychodzisz spod prysznica, ubierasz świeżo wyprasowaną koszulę, zakładasz modne spodnie, a Twoją rękę zdobi nietuzinkowy zegarek. Szybkim krokiem wchodzisz do kuchni. Popijając świeżutką kawę, przygotowujesz sobie pyszne śniadanie. Jajka już się smażą, tosty wyskoczyły z tostera. Nalewasz sobie drugą filiżankę pysznej kawy, siadasz przy stole i delektujesz się przepysznym śniadaniem. Przeglądasz swojego smartfona i odpisujesz na kilka postów, które znalazłeś w mediach społecznościowych. Zerkasz na zegarek, a tam kilka minut przed ósmą. Myślisz sobie, czas wyruszać do pracy.
Spokojnie przygotowujesz się do wyjścia. Zakładasz eleganckie buty, dostojny płaszcz, a także czapkę i rękawiczki, które dostałeś od Mikołaja. Pewnym krokiem zbliżasz się do swojego Passata B8, zerkasz na szybę czołową i utwierdzasz się w przekonaniu, że to co widziałeś zaraz po wstaniu przez okno, to jednak był szron. Nagle słyszysz znajome Ci do niedawna dźwięki. Starasz się przypomnieć co one oznaczają. Chwilę się zastanawiasz. Zerkając na swojego sąsiada wraca Ci pamięć. TAK, myślisz sobie. To przecież skrobanie szyb. Zamaszystym ruchem otwierasz drzwi swojego samochodu, radośnie mówiąc sąsiadowi "dzień dobry". Wsiadasz do środka, a Twój Passat wita Cię przyjemnym ciepełkiem. Uruchamiasz silnik, zerkasz na wskaźnik temperatury cieczy i widzisz wskazówkę, która stoi jak wryta gdzieś między 70, a 80 st. C. Uruchamia się wentylacja, a z kratek płynie już dość ciepłe powietrze. Myślisz sobie, zdejmę czapkę i rękawiczki bo przecież się ugotuję. Ruszasz spod domu, a Twój sąsiad wykonując nieskoordynowane ruchy skrobaczką odprowadza Cię wzrokiem. Jego mina jest bezcenna.
Podróżując do pracy w przemiłym ciepłym wnętrzu znów przypominasz sobie dzisiejszy sen. To on sprawia, że jesteś pełen optymizmu, sił i wigoru, aby stawić czoła nowym wyzwaniom, które zastaniesz w pracy.
Po przyjemnym dotarciu do pracy z uśmiechem witasz swoich współpracowników. Czuć od Ciebie ogromną energię i witalność. Twoi koledzy są pełni podziwu i zazdrości dla Ciebie. Dopytują skąd masz tak dobry humor, skoro za oknem jest zimno, szaro i ponuro. Postanawiasz uchylić rąbka tajemnicy i opowiadasz im o jednej z lepszych inwestycji w swoim samochodzie. Mówisz, że zdecydowałeś się zamontować niezależne ogrzewanie postojowe w swoim VW Passacie B8 sterowane smartfonem, wszakże jesteś człowiekiem, który idzie z postępem technologicznym. Wymieniasz niezliczone korzyści, które płyną z posiadania takiego dobrodziejstwa. Zwracasz uwagę na to, że nie musisz już skrobać szyb, a silnik oraz wnętrze rozgrzewa się samoczynnie,gdzie Ty w tym czasie jesz pyszne śniadanie. Nie zapominasz również dodać, że Twój Passat mniej pali w chłodne dni, a silnik mniej się zużywa podczas uruchamiania, bowiem jest już nagrzany. Porównujesz swoją inwestycję do klimatyzacji. Podkreślasz, że nikt z nas nie wyobraża sobie smażyć się w gorące dni, tak jak nikt nie lubi wsiadać do zmarzniętego auta. Zaznaczasz, że bez takiego urządzenia czekać ich będzie uciążliwe skrobanie szyb, a silnika nie powinni uruchamiać na dłużej niż 1 min., w terenie zabudowanym, bowiem w przeciwnym wypadku narażają się na mandat 100 zł. Naturalnie wspominasz o zazdrosnej minie sąsiada, który co rano odprowadza Cię wzrokiem.
Koledzy dopytują, gdzie można coś takiego zamontować. Wówczas Ty z pełnym przekonaniem mówisz, że powierzyłeś doposażenie w takie cudo firmie BFF Serwis z Gdańska, która ma swoją siedzibę przy ulicy Lema 7. Podkreślasz, że zlecenie wykonali zgodnie z ustaleniami oraz, że jesteś bardzo zadowolony i z całego serca polecasz tą firmę. Przekonujesz swoich współpracowników, że już nie wyobrażasz sobie skrobania szyb i wsiadania do zmarzniętego auta. Cenisz sobie czas, który możesz spędzić wraz z rodziną przy pysznym śniadaniu, zamiast machać jak Twój sąsiad skrobaczką do szyb.