01/10/2026
370 km w jedną stronę po używane auto?
Dla jednych to czyste szaleństwo. Dla innych – początek nowej historii.
Ale od początku. Gdyby ktoś powiedział mi, że przejedzie ponad 700 kilometrów w dwie strony po kilkunastoletniego japończyka, zapytałbym, po co tak ryzykować.
Tyle rzeczy mogło pójść źle:
❌ Auto na żywo mogło okazać się ulepem ze zdjęć sklejonym na obietnice
❌ Przepalony cały dzień, stówki na paliwo wyrzucone w błoto
❌ Powrót do Poznania z pustymi rękami (albo pociągiem w podłym nastroju)
Ryzyko ogromne. A jednak Panowie spakowali się i przyjechali do nas w ciemno.
Na miejscu zero nerwowych ruchów:
– chłodne, konkretne oględziny,
– jazda próbna,
– twarde negocjacje przy dobrej kawie.
I finał tego taki, że powrót do Poznania odbył się już na dwa samochody. Toyota Verso oficjalnie zmieniła właściciela, a Panowie wracali do domu z uśmiechem, którego nie da się podrobić.
Pytanie do Was – jaka jest Wasza absolutna granica kilometrów, po której mówicie: „nie jadę, za daleko, nie ryzykuję”? 🚘👇
📍 ul. Polna 79C, Garwolin
📞 727 708 078