Pierwszy udokumentowany rejs bydgoskich motorowodniaków odbył się w roku 1949 na trasie z Bydgoszczy do Ostródy - dalej rzeką Drwęcą do Wisły i powrót do Bydgoszczy. W rejsie tym brały udział 3 łodzie - uczestnicy: Henryk Krajczewski,
Stanisław Krajczewski, Zdzisław Kosmowski, Henryk Zysk i Alfons Tomaszewski. Henryk Leszczyński ze swoją łodzią i silnikiem własnej produkcji. Był to silnik przerob
iony z amerykańskiego agregatu prądotwórczego. Silnik był chłodzony powietrzem i podczas swojej pracy głośno świstał, nazwano go "szmyrgielkiem" Leszczyńskiego. Od roku 1956 przez kolejne 3 lata bydgoscy motorowodniacy zakładają swoją bazę
na jez. Bachotek. Łodzie ładowane były na platformy kolejowe w porcie rzecznym w Łęgnowie i tak transportowane do tamy Brodzkiej pod Brodnicą. W trudnych latach 50-tych i na początku lat 60-tych, członkowie klubu budowali według własnego pomysły, tak zwane przeze mnie większe kajaki, które potem przeistaczali w motorówki. Pierwszym takim budowniczym i konstruktorem, który udzielał rad innym kolegom podczas konstruowania i budowy ich łodzi, był Roman Matuszczak, urodzony
szkutnik (przed wojną pracował w Stoczni Rzecznej "Ganota" w Bydgoszczy). W 1958 roku Prezesem Klubu zostaje wybrany Euzebiusz Kwiatkowski. W tym samym roku aktywną pracę w Klybie podejmuje inż. Henryk Niesobski - konstruktor i wytwórca silników NIESOB. Lata 50-te i 60-te to nie tylko
rejsy po rzece Brdzie do Brdyujścia. Były też długie, ciekawe rejsy: na Pojezierze Warmińskie, zwane wówczas Małymi Mazyrami, Pojezierze Brodnickie, jez. Bachotek, Partęczyny, Zbiczno. Bardzo często pływaliśmy do Kruszwicy na jez. Pod koniec września odbywały się coroczne zakończenia sezonu na Wiśle w okolicach miejscowości Ostromecko. W roku 1959 dokładnie 2 lipca uchwałą Prezydium Zarządu Głównego Klub staje się członkiem Polskiego Związku Motorowodnego w Warszawie. W Bydgoszczy powstaje Delegatura Związku, na czele którego staje inż. Henryk Niesobski, już wtedy znany konstruktor, Anna Góralczyk i Henryk Krajczewski. W roku 1960 Klub organizuje pierwszy kurs motorowodny na stopień żeglaża - mechanika, sternika motorowodnego III klasy i sternika motorowodnego II klasy. Kurs kończy 73 słuchaczy. Patenty zostają wydane z datą 3 maja 1960 roku. 1 stycznia 1966 roku, po ośmiu latach dzierżawy, Klub odkupuje hangar na Wyspie Młyńskiej przy ulicy Mennica 2. Pieniądze na jego wykupienie pochodzą z dobrowolnych składek członków Klubu, to okres prezesury Euzebiusza Kwiatkowskiego. Jego miejsce w 1967 zajął Jerzy
Offmański. Wtedy to też Klub obchodzi swoje 10 lecie. Od roku 1969 z inicjatywy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oddziału Bydgoskiego i Delegatury P.Z.M.W. w Bydgoszczy, a dokładnie ze strony redaktora Tadeusza Vogla i inż. Henryka Niesobskiego, zorganizowano pierwszy Rejs Dziennikarzy i Motorowodniaków, który prowadził do Kruszwicy. Imprezę tą powtarzano przez pięć lat, zawsze zmieniając kierunek rajdu. W tych pięciu rejsach, łodzie naszego Klubu wraz z dziennikarzami, odwiedziły: Szczecin, Poznań, Gdańsk, Ostródę, Iławę, Włocławek i Płock.W latach
70-tych modne stało się organizowanie zakończenia sezonu motorowodnego na przystani Klubu „Budowlanych” w Toruniu. Muszę tu nadmienić, że lata 70-te zaowocowały generalną wymianą silników przy łodziach. Skończyła się era poniemieckich„KONIGÓW”,poznańskich „WART”bydgoskich „NIESOBÓW” i poznańskich „ASÓW”. I tak wkraczamy w erę silników produkcji ZSRR. Lata 70-te to również silniki produkcji polskiej. Mało kto dzisiaj pamięta silniki produkowane w Nowej Dębie – DE-
25 i DE-45. Kto tylko mógł „kombinował” z prywatnego importu - Wichry, Moskwy, Wietieroki i Neptuny. Pod koniec lat 70-tych mieliśmy przy swoich łodziach (nie wszystkich) silniki samochodowe: „Syrena”, „Wartburg”, „Fiat”, nastał czas pędników strugowodnych. Pływało już coraz więcej łodzi z laminatu poliestrowo-szklanego i były to już łodzie kabinowe. Mazury i Warmia, Mikołajki, Giżycko, Węgorzewo, Iława i Ostróda-tam wszędzie można było spotkać banderę naszego Klubu. Rok 1977 to
obchody 20 lecia Klubu, które odbywaja się w kawiarni „Bulwarowa" Ale najważniejszym rejsem pod względem odległości, trudności trasy i zabezpieczenia logistycznego była wyprawa, 12 jednostkami do Krakowa. Był to rok 1978. Takiego wyczynu, na taką odległość i tyloma jednostkami już nigdy nie powtórzyliśmy. Od roku 1979 zaczęliśmy brać udział w „Rajdzie Westerplatte”, organizowanym przez P.Z.M.W. w Warszawie. Trasa każdego takiego rajdu miała swą metę w Gdańsku, na
Westerplatte. I oczywiście za każdym razem, z ramienia naszego Klubu, brało w nim udział co najmniej 10 jednostek. Byliśmy jednym z najliczniejszych w Polsce klubów motorowodnych, biorących udział w tych rajdach. Z tych wypraw wracaliśmy zawsze z pucharami i nagrodami. Wielokrotnie zdobyliśmy mistrzostwo i v-ce mistrzostwo Polski w Rajdach Turystycznych. Lata 80-te, a zwłaszcza rok 1980 to rok dużych zmian w kraju. I dla nas motorowodniaków nadszedł czas zmian. Nad Klubem zawisła groźba likwidacji. Utraciliśmy swoją przystań na Wyspie Młyńskiej.Po wielu perypetiach i wielu prośbach w różnych wydziałach Urzędu Miejskiego w Bydgoszczy, otrzymaliśmy inny teren na przyszłą przystań. Teren mieścił się w Brdyujściu na Torze Regatowym przy ulicy Witebskiej. Naszym marzeniem było przeniesienie hangaru z ulicy Mennica i zrekonstruowanie go w całości na nowym miejscu. Niestety nie udało się. Hangar nie nadawał się do ponownego postawienia na
nowej przystani. W roku 1979 klub nabywa barkę Ella na siedzibę klubu przy ul.Witebskiej.Po wielu, wielu godzinach pracy członków Klubu i wydatnej pomocy Żeglugi Bydgoskiej, barka została zacumowana na Torze Regatowym w Brdyujściu. I musicie wiedzieć,
że służy nam już 37 lat. Lata 80-te to lata dalekich wypraw i rejsów. Bierzemy udział w kolejnych „Rajdach Westerplatte” na trasie Warszawa – Bydgoszcz – Gdańsk. Łodzie naszych członków biorą udział w kolejnych ogólnopolskich „Rejsach Mazury” płyniemy z Bydgoszczy do Giżycka i
Węgorzowa. Rejsy te organizowane są przez komisję turystyki P.Z.M.W. i N.W. W latach 80- tych Klub MORS zostaje wyróżniony tytułem klubowego mistrza polski w rajdach motorowodnych- otrzymujemy Złotą Śrubę PZMWiNW w Warszawie. Członkowie naszego Klubu zdobywają złotą i srebrną śrubę PZMWiNW za indywidualne osiągnięcia w turystyce motorowodnej. Po 10 latach wracamy na starą trasę pętli wielkopolskiej. W roku 1987 Klub organizuje ogólnopolski rejs do Kostrzyna i dalej rz. Odrą do Siekierek. W rejsie tym biorą udział motorowodniacy z Poznania i Szczecina. Jest nas coraz więcej, powiększają się szeregi członków Klubu, a co ważne, są to
członkowie z własnymi łodziam-prawdziwi pasjonaci turystyki motorowodnej. Powoli zaczyna brakować miejsca na łodzie w ładowniach. Przy burtach barki cumuje 20 łodzi motorowych. Pływamy nie tylko w grupach rajdowych, wielu naszych członków posiadających łodzie poza przystanią, pływa indywidualnie po jeziorach mazurskich, warmińskich i Zalewie Koronowskim. Przez cały ten czas lat 80-tych skrobiemy-malujemy, skrobiemy-malujemy…upiększamy naszą przystań. Budujemy nowe łodzie, w
szczególności łodzie kabinowe. Większość członków klubu „przechodzi” na silniki wbudowane z napędem strugowodnym. Rok 1987 to jubileusz 30-lecia istnienia i działalności Klubu „Mors”. Uroczystość jubileuszowa odbywa się z wielka pompą na terenie przystani przy ul. Witebskiem. Licznie przybywają zaproszeni goście, z Urzędu Miasta, Oddziału Miejskiego PTTK, WOPR-u, Inspektoratu Żeglugi oraz P.Z.M.W. Są też oczywiście nagrody i wyróżnienia. Klub zostaje wyróżniony Złotą Honorową
Odznaką PZMWiNW w Warszawie za wieloletnią działalność szkoleniową i turystyczną, Zarząd Główny PTTK wyróżnia Klub Srebrną Honorową Odznaką PTTK. Członkowie Klubu otrzymują złote i srebrne Honorowe Odznaki PZMWiNW. Podsumowując dekadę lat 80-tych, nasze nagrody i wyróżnienia mogę śmiało napisać, że były to lata samych sukcesów Klubu Mors, wypracowane wieloma wyrzeczeniami osobistymi członków klubu i ich rodzin i oczywiście naszych żon. Tworzyliśmy niezawodną drużynę, gdzie każdy z nas mógł liczyć na drugiego.Pływaliśmy wszędzie tam gdzie tylko była woda.Fenomenem naszej działalności turystycznej z lat 80-tych jest to, że był to okres reglamentacji paliwa i żywności. W samym tylko roku 1980 członkowie klubu przepłynęli łącznie 21.199 km . W latach 90-tych wielu członków zawiesiło swoja działalność w Klubie, inni po prostu z niego odeszli, jeszcze inni poszukali sobie innego hobby. Jednym słowem, szeregi Klubu przerzedziły się. W Klubie nie działają już członkowie seniorzy z I pokolenia założycieli Klubu. Ster przejęło II pokolenie-czas na młodych!. Od roku 2004-go pływamy na wody Zatoki Gdańskiej. Odwiedzamy Gdańsk, Puck i Hel. Są to rejsy klubowe i indywidualne. W roku 2007 dopłynęliśmy do Łeby, był to Rejs Klubowy z okazji 50-lecia Klubu. Od roku 2005 działa nasza strona internetowa, która jest chętnie odwiedzana przez internautów.