08/12/2025
Sezon serwisu nart i desek trwa już ponad miesiąc. Jednak dopiero teraz zaczął się na pełnej, wraz ze sporym wyzwaniem serwisowym. Mały spoiler - pacjent żyje😁 Rolka pokazuje etapy, przed i po.
Jednak od początku. Trafiły na serwis narty w agonalnym stanie. Narty, które zostały kupione w wypożyczalni, niestety planowane kilkukrotnie, co doprowadziło do zdarcia połowy grubości ślizgu. Pamiętajcie, planowanie to nie regeneracja, róbcie to tylko kiedy jest prawdziwa potrzeba! Pordzewiałe krawędzie (na zdjęciach już po czyszczeniu i polerowaniu), rdza niestety zainfekowała krawędź pod ślizgiem niszcząc jej "korzenie". Słabe warunki na stoku nie tylko zniszczyły ślizg, ale jeden z kamulców wyrwał krawędź i ślizg, siwedall również został uszkodzony🙉 W zasadzie narty nadawały się na śmietnik💩 Jednak dostały nowe życie!
Dość skomplikowana naprawa polegała na:
1) wycięciu uszkodzonego fragmentu ślizgu
2) usunięciu rdzy i starej żywicy
3) nawierceniu otworów i gwoździkowaniu, by krawędź siedziała na swoim miejscu i nie chciała się przesuwać
4) wklejeniu krawędzi
5) zeszlifowaniu wystających gwoździków
6) dorobieniu wklejki ślizgu odpowiadającej wymiarami do ubytku
7) zeszlifowaniu wklejki o połowę grubości, by pasowała do grubości reszty ślizgu - ok. 0,5 mm
8) wklejeniu porządnym epoksydem
Następnie standardowo, zalewanie ubytków, równianie ślizgu, ostrzenie, smarowanie na gorąco żelazkiem.
Efekt końcowy oceńcie sami😉
Call now to connect with business.