30/05/2026
Pokrywa silnika hondy H22
Nie pierwsza już, ale pierwsza w takim stylu.
Pierwsza, która była tak zniszczona, że wymagała duużo dodatkowej pracy, żeby naprawić efekt piaskowania resztek lakieru, które same nie odpadły.
To, co widać na zdjęciach to dołki, które powstają, kiedy powierzchnia jest niejednolicie pokryta lakierem. Tam gdzie był, został usunięty, tam gdzie go nie było prawdopodobnie powierzchnia zaczęła się utleniać, do tego obróbka strumieniowo ścierna jest ścierna, jak nazwa wskazuje.
Efektem są nierówności.
I co dalej?
Dotarcie tego na żywo, ręcznie nie wchodziło w grę. Dodatkowo najbardziej uwidoczniły się na dosychającym podkładzie.
I wtedy do głowy wpadł pomysł, który przeklinałem potem niejednokrotnie.
Kolor to zielone candy, więc najpierw weszło srebrna tło, nie pomogło nazbyt na nierówności. I wtedy błysnęło, przecież mamy brokat...
No i wpadło trochę brokatu holo, który nieco zniwelował efekt, ale...
Brokat ze swoim rozmiarem mocno wystaje i wygląda jakby się jeżył, dlatego trzeba kilku warstw na nim, potem jeszcze kilku, szlifowania w celu wygładzenia i znowu kilku warstw.
Napis udało się równo wypolerować i dodatkowo został przykryty jedną z ostatnich warstw bezbarwnego.
Efekt do końca nie był przesądzony, ale udało się. Tak powstała pierwsza customowa pokrywa.
I chyba nie ostatnia 😁