19/11/2025
Czasami dzwoni klient i pyta czy podejmę się np.regulacji silnika w M72, bo jest problem z paleniem. I może od razu popatrzył bym na skrzynię bo wyskakuje trójka. Podregulował. A i z dyfra trochę kapie. "Pan się zna to panu chwilę zajmie".
W takich przypadkach z reguły odmawiam z przykrością, gdyż wiem, że to pułapka. Nieświadomie zastawiona - ale pułapka. Mina. Bo ja zderzę się ze zdecydowanie większą ilością pracy, a klient ze zdecydowanie wyższymi kosztami niż przewiduje.
Bo ja wiem, że na pobieżnych naprawach się nie skończy. Że to co słyszę - to wierzchołek góry lodowej :) I skończy się jak w temacie poniżej - choć tu akurat od początku był przewidywany szerszy zakres prac.
Mamy tu małą paletę a na niej napędy. Do rewizji. Właściciel mówił, że motocykl przejechał ok 1000km po całkowitym remoncie. Ale jak zastrzegł "ten motocykl nigdy dobrze nie chodził".
Może to tylko kwestia regulacji albo małych poprawek? Jeśli przejechał już tysiąc kilometrów.... to nie będzie raczej dużo pracy. Właściwie - łatwy temat. Tak się łudzę, bo przecież inne tematy też są na warsztacie i trzeba je przerabiać...
No to przypatrzmy się tylko silnikowi, czemu on nigdy dobrze nie chodził i co tu jest do regulacji....