08/09/2023
Część Kochani,
dziś będzie bardzo osobiście. Kto mnie zna ten wie, że zarabiam na życie nie memami, ale głównie słowem. I choć słowa mają czasem moc wygrywania spraw w sądach to dziś będzie o innych słowach. Bo co może napisać człowiek, który chce pomóc komuś stanąć na nogi, w jakie słowa ubrać prośbę, żebyście gdzieś w sobie znaleźli siłę i dobro, żeby nie tylko mierzyć się z własnym życiem, ale chciec pomóc komuś innemu?
Część z Was już slyszala, że nasza Justyna miała wypadek na Poznaniu - każdy motocyklista, jak Drake z mema, wie, że wypadki mamy na Poznaniu, nie w Poznaniu. W miejscu, które powinno być naszym bezpiecznym motocyklowym schronieniem, wjechał w nią inny motocyklista. Na prostej, nie dając żadnych szans na reakcję.
Pamiętam jak kilka lat temu nagrałem jej film na Słomczynie (podlinkuje w komentarzu) i pomyślałem, że już niedługo to ona mi taki film będzie nagrywać. I tak się stało - jeżdżąc małą pojemnością przerosła nas tempem, kondycją, radością z jazdy. Dziś po 7h operacji w poznańskim szpitalu leży i zastanawia się czy będzie miała w sobie dość siły aby rozpocząć życie od nowa.
I kiedy ona mówi, że nigdy nie zbliży się do motocykla, to ja chce Was łamiącym się głosem poprosić żebyśmy razem sprawili, żeby to była jej decyzja. Żeby kiedy opadnie już kurz i zagoją się rany, mogła stojąc na własnych nogach powiedzieć: "nie, jednak nie wsiadam".
Albo - choć to już tylko ode mnie: "jeszcze Wam pokażę komu pomogliście wrócić do zdrowia" 🙂
Niech to będzie jej decyzja, na własnych warunkach. Jeśli więc jest jakieś słowo, którego potrzebujesz, żeby pomóc to ja chcę je teraz wypowiedzieć i powtórzyć po tysiackroć. Pomóżmy Justynie i pomóżmy też Pawłowi.
Z motocyklowym pozdrowieniem,
Kuba
➡️ https://zrzutka.pl/gvmp8h