29/07/2026
Udało się podładować akumulatory i wrócić do rzeczywistości, więc czas na podsumowanie tegorocznego wyjazdu na Złombol 🇲🇦🌴 🙃
Mogliśmy iść na łatwiznę bo przecież stoi Polonez i Tarpan które palą na dotyk kluczyka, które bez problemu przejechały już parę tysięcy kilometrów w ciężkich warunkach, ale nie lubimy się poddawać i chcieliśmy walczyć do samego końca 💪
Tak więc pierwsza jazda próbna odbyła się 13 godzin przed startem na pobliską stację benzynową, następnie spakowaliśmy mandżur i ruszyliśmy w trasę!🚘
Oczywiście ze świadomością tego, że wszystkie bolączki będą wychodzić podczas jazdy do Maroka🇲🇦🫠
Długo nie musieliśmy czekać, bo mieliśmy problem by dojechać na start do Chorzowa 🙆♂️ Pierwszą awarią była cewka zapłonowa, całe szczęście mieliśmy w zapasie drugą, lecz po 30 km auto zdechło na dobre i tu się zaczęły zagwozdki... 🤔
Obstawialiśmy nową pompę paliwa którą żeby wyjąć musieliśmy wcześniej spuścić paliwo ze zbiornika na poboczu, bo ktoś wpadł na pomysł żeby zatankować chwilę wcześniej po korek 🫣 Jak się później okazało trefna diagnoza, padł czujnik położenia wału który też mieliśmy w bagażniku 🙂
Pomogło to na jakieś 700 km i będąc gdzieś we Włoszech pojawiły się problemy z przerywaniem i duszeniem silnika😐 Mieliśmy fale ekstremalnych upałów więc diagnozą (też trefną) było gotujące się paliwo w układzie🥵 Zjawisko to występowało tylko podczas godzin szczytu słońca i stopniowo zanikało, aż stał się cud😇 Bo problem znikł sam😄 Przejechaliśmy Francję, Hiszpanie, nawet Maroko i Sahare, a samochód zachowywał się ku naszemu zdziwieniu wzorowo😳 nawet nie udało się nam silnika zagotować a z tego głównie słyneły silniki Rovera🍲
Mieliśmy drobne awarie w postaci elektryki wewnątrz auta, pęknięty przewód wlewu paliwa, spalone żarówki, opadajace dzwi, zerwane linki od podnoszenia okien, ale to były pierdoły nie mające wpływu na pracę silnika, ważne że lodówka działała 🙂
Dopiero na powrocie będąc w Czechach i Polsce problem z przerywaniem powrócił i w domu okazało się... że padła druga cewka😆 A to co się działo wcześniej a później przeszło, było objawami jej końca 🫣
Żeby było śmieszniej to mieliśmy jeszcze jedną, którą dostaliśmy od Huberta z Kujawskie Graty i mogliśmy już wtedy podmienić będąc we Włoszech, ale uznajemy zasadę że póki auto jedzie to niech jedzie 😅 Nie ruszamy nic by nie popsuć bardziej😛
Co dalej??? Mamy połowę wakacji, Rajd Koguta i Złombol za nami, ale od jakiegoś czasu w nasz kalendarz wpisały się takie imprezy jak Klamot Ożanna i dożynki organizowane przez Kabaret Malina🙃
Tak więc ten weekend widzimy się na Ożannie by wspólnie powspominać minione wyjazdy. Mamy zamiar odpocząć i pobawić się w dobrych klimatach ;) No dobra dobra a co z filmami? Bo to też pytacie 🫣 filmy też będą i to nawet jeszcze zaległe. Jest tak dlatego że od jakiegoś czasu w naszym życiu jest sporo zmian, przeprowadzek itp. ale tu już trzeba napisać osobny post... 🫣