22/02/2014
Historia turbosprężarek
Historia turbosprężarek jest niemal tak stara jak historia silników spalinowych. Pierwsze prace nad wspomaganiem procesu spalania paliwa podjęli Gottlieb Daimler (1885) oraz Rudolf Diesel (1896). Prowadzone przez nich badania wykazały, że sprężając powietrze używane do spalania można zwiększyć moc silnika i ograniczyć zużycie paliwa. W 1925 roku Alfred Bochi jako pierwszy przedstawił turbosprężarkę napędzaną spalinami, dzięki której możliwe było uzyskanie wzrostu mocy silnika o ponad 40%. Rozwiązanie to było jednak stosowane jedynie w bardzo dużych jednostkach napędowych (np. na statkach).
W 1938 roku firma „ Swiss Machine Works Saurer ” zbudowała silnik z turbosprężarką przeznaczony do samochodów ciężarowych. Przeniesienie rozwiązania na grunt samochodów osobowych zajęło kolejne dwie dekady. Pierwszymi pojazdami przeznaczonymi na rynek masowy, jakie uzyskały doładowanie, były Oldsmobile Jetfire i Chevrolet Corvair Monza (debiut w 1962/63). Niestety z uwagi na wysoką awaryjność nie zostały one zaakceptowane przez rynek.
Przez następne 10 lat przemysł motoryzacyjny nie był szczególnie zainteresowany inwestowaniem w rozwój turbosprężarek. Wynikało to głównie z faktu, że koszt wyposażenia samochodu w doładowany silnik mógł być równoważony jedynie niższymi kosztami eksploatacji, wynikającymi z mniejszego zużycia paliwa. Korzyści te były jednak niewystarczające. Dopiero po pierwszym kryzysie naftowym w 1973 roku, turbosprężarki uzyskały dużo większą akceptację i były dość chętnie stosowane w silnikach Diesel-a. Do dalszej popularyzacji doładowania przyczyniło się zaostrzenie norm emisji spalin. Zaowocowało to zwiększeniem liczby samochodów dostawczych wyposażonych w omawianą technologię. Dzięki temu obecnie niemal każde auto użytkowe jest wyposażone w turbosprężarkę.
Nie bez wpływu na upowszechnienie świadomości wpływu turbosprężarek na poprawę parametrów samochodów było zastosowanie doładowania w Formule 1 w latach 70. Doprowadziło ono do wypromowania słowa "turbo" i zwiększenia zainteresowania technologią wśród zwykłych odbiorców. Z tego powodu, w ówczesnym czasie praktycznie każdy producent samochodów miał w swojej ofercie topowy model wyposażony w turbosprężarkę. Wzrost zainteresowania technologią potrwał jednak jedynie kilka lat. Było to spowodowane wysokim kosztem doładowanych silników, a także tzw. "turbo-dziurą", czyli opóźnioną reakcją turbosprężarki na wciśnięcie pedału gazu.
Prawdziwy przełomem w zastosowaniu turbosprężarek w samochodach osobowych dokonał się wraz z wprowadzeniem Mercedesa-Benz 300 SD wyposażonego w silnik Diesel-a (1978) oraz VW Golf Turbo diesel (1981). Wspomniane samochody zostały bardzo pozytywnie przyjęte przez rynek. Zastosowane w nich doładowanie pozwoliło na uzyskanie parametrów jezdnych zbliżonych do pojazdów napędzanych silnikami benzynowymi przy znacząco zredukowanej emisji spalin.
Współcześnie turbosprężarki są dużo bardziej zaawansowane niż ich pierwowzory. Pozwalają nie tylko zwiększyć moc, ale przede wszystkim zredukować zużycie paliwa, a co za tym idzie zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza wydalanymi spalinami.