Henryk Bronowicki - fabryczny pilot doswiadczalny

Henryk Bronowicki - fabryczny pilot doswiadczalny Fabryczny pilot doświadczalny w WSK-Mielec / Kapitan, pilot liniowy EuroLot Warszawa
Emeryt

28/05/2026
06/05/2026

Modlin - 1984 Fabryczni piloci doświadczalni z Mielca z oficerami pilotami instruktorami pułku szkolno-bojowego. Trzeci z lewej - Stanisław Ratusiński, piąty - Henryk Bronowicki, Pierwszy z prawej - Zbigniew Nowakowski.
.......W roku 1983 powołany został zespół pilotów doświadczalnych mający za zadanie oblatywanie i przeprowadzanie prób prototypów samolotów I-22 Iryda oraz oblotów i prób samolotów seryjnych. Zespołem tym kierował szef pilotów Instytutu Lotnictwa w Warszawie, pilot doświadczalny I klasy inż. Ludwik Natkaniec, odpowiedzialny za obloty i próby prototypów oraz całość opinii wydawanych z prób w locie przez pilotów doświadczalnych
z zespołu. Z WSK PZL-Mielec w skład zespołu wchodziło trzech pilotów:
– pil. dośw. I kl. inż. Henryk Bronowicki – odpowiedzialny za obloty
i próby prototypów oraz końcowe opinie z tych prób dla organu nadzoru lotniczego,
– pil. dośw. II kl. Zbigniew Nowakowski – planowany do udziału w oblotach i próbach samolotów seryjnych,
– pil. dośw. II kl. Stanisław Ratusiński – planowany do udziału w oblotach i próbach samolotów seryjnych.
Dowództwo Wojsk Lotniczych (DWL), znajdujące się wówczas w Poznaniu, wyznaczyło dwóch pilotów wojskowych jako przedstawicieli Odbiorcy do współpracy z ww. zespołem pilotów doświadczalnych. Byli to: ppłk mgr Bolesław Zoń, dowódca eskadry doświadczalnej z Modlina, oraz mjr Jerzy Bachta, pilot z tej eskadry. Obydwaj piloci wojskowi nie posiadali uprawnień pilotów doświadczalnych, ponieważ wojsko nie produkuje samolotów,
lata na samolotach produkowanych seryjnie i oblatanych przez fabrycznych pilotów doświadczalnych. Kiedy szef zespołu inż. Natkaniec uzna to za stosowne – po zakończonych określonych etapach badań w locie prototypu i napisaniu pozytywnej końcowej opinii z tych prób, dopuszczającej samolot do eksploatacji przez pilotów wojskowych – piloci wojskowi jako piloci Odbiorcy wykonują lot sprawdzający w celu potwierdzenia wniosków z opinii i oceną, czy zakończony dany etap prób spełnia wymagania
wojskowe Odbiorcy. Ludwik Natkaniec miał duże doświadczenie w lotach na kilku typach wojskowych samolotów odrzutowych. Nasza trójka z Mielca od kilku lat oblatywała nowo wyprodukowane w Mielcu seryjne samoloty odrzutowe TS-11 Iskra. W celu zdobycia większego doświadczenia przez pilotów doświadczalnych z Mielca na samolotach odrzutowych eksploatowanych w wojsku Dowództwo Wojsk Lotniczych wyraziło zgodę na ich latanie w jednostce wojskowej w Modlinie na samolotach SB Lim-2 (MiG-15 bis UTI i Lim-5 (MiG-17). Opracowany program dwumiesięczny szkolenia teoretycznego w WOSL w Dęblinie oraz 27 godzin szkolenia w powietrzu został
zatwierdzony przez Dowódcę Wojsk Lotniczych gen. Tytusa Krawczyca. Szkolenie teoretyczne miało się zakończyć komisyjnym egzaminem dopuszczającym do latania. Celem naszego latania na Limach w jednostce wojskiej było:
– zapoznanie się z programami szkolenia pilotów wojskowych,
– poznanie metodyki nauczania w szkoleniu praktycznym,
– poznanie osiągów i własności lotnych samolotów.
Jako jedyny z naszej trójki dodatkowo miałem dokonać jakościowej oceny stateczności statycznej i dynamicznej samolotu z drążkiem trzymanym i puszczonym oraz sterownością samolotu we wszystkich konfiguracjach lotu.
Pod koniec programu lotów miałem zrealizować loty z prędkościami maksymalnymi zbliżonymi do prędkości dopuszczalnej: VD. Na tych prędkościach miałem się zapoznać z występującymi na skrzydłach w pobliżu lotek tzw. lokalnymi kryzysami falowymi i pojawiającym się wówczas rewersem
sterów (odwrotne działanie lotek), a także sposobami postępowania w tych sytuacjach. To doświadczenie miało mi być potrzebne w próbach prototypów Irydy w celach porównawczych. Zakładano, że Iryda swoimi cechami i własnościami w pilotażu powinna być zbliżona do Iskier i Limów, a przynajmniej nie powinna się znacząco od nich różnić.
W styczniu 1984 r. we trzech zameldowaliśmy się w Dęblinie w Wyższej Oficerskiej Szkole Lotniczej (WOSL). W komendzie szkoły dostaliśmy cały program teoretyczny rozpisany godzinowo. Wykładowcami byli kierownicy katedr, np. płk X, kierownik Katedry Aerodynamiki, inny – Katedry Przyrządów Pokładowych itd. Wykładowcy szybko się zorientowali w naszej wiedzy
lotniczej, bo zamiast na tradycyjnych wykładach spotykaliśmy się w ich gabinetach przy kawie i prowadziliśmy interesujące dyskusje z danej dziedziny. ...........Ostatni lot w jednostce wykonałem w składzie pary dwóch samolotów na walkę powietrzną. Leciałem na SB Lim-2 z instruktorem ppłk. Eugeniuszem Politowskim, a drugi samolot Lim-5 pilotował kpt. Ryszard Rojek, późniejszy dowódca pułku lotniczego w Białej Podlaskiej. Podziwiałem kunszt pilotażu obu pilotów, a zwłaszcza szefa strzelania powietrznego ppłk. Eugeniusza Politowskiego. W sumie w jednostce wykonałem 65 lotów w czasie
28 godzin, spełniając założenia programu szkoleniowego....Z książki ,,Pilot doświadczalny" Henryk Bronowicki

Adres

Szczecinek

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Henryk Bronowicki - fabryczny pilot doswiadczalny umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Henryk Bronowicki - fabryczny pilot doswiadczalny:

Udostępnij