07/12/2022
Rozmiar ma znaczenie. Jeśli ktoś mówi inaczej, to nie jeździł Stingerem GT!
Niecałe 11 mm...🤏 Wystarczyło tyle, żeby wywołać szarpanie, głuche tłuczenie i dwa tygodnie nerwów. 😡
O co chodzi? Oczywiście o opony!
Napęd na wszystkie koła to takie ustrojstwo, że musi sobie radzić na raz z prędkością obrotową wszystkich kół, a nie tylko dwóch (jak przy napędzie przednim, lub tylnym). Temat dodatkowo się komplikuje jak opony na przedniej osi mają zalecane fabryczne wymiary inne niż te na tyle (jak w Stingerze).
Właśnie się empirycznie przekonałem dlaczego to ważne. Założyłem zimowe opony. Wszystkie wymiary z opisu zgodne z wymaganiami KIA tj. 225/40R19 przód i 255/35R19 tył. Tylko dlaczego po zmianie opon samochód zaczął szarpać przy zmianie biegów (szczególnie 2 i 3), a w ramach danego biegu przyspieszać jakby z uślizgiem? Odpowiedzi udzieliło mi A*O:
- Ma Pan różnej wielkości opony.
- Że co⁉️ Przecież oryginalny rozmiar, znany producent, nowe opony…
Ano właśnie to! Średnica przednich kół różniła się od tylnych o ponad centymetr. Niewiele? Wystarczająco, żeby skrzynia rozdzielcza, odpowiadająca za rozdział napędu na wszystkie koła, zaczęła świrować. Wymiana opon na takie, które trzymały założone dla swojego rozmiaru średnice i voila - problem zniknął tak szybko jak się pojawił.
Wniosek z tej historii? Jeśli po zmianie kół w samochodzie z AWD dzieją się dziwne rzeczy - chwyć za miarkę i zmierz obwód kół, bo potrafi się różnić dość znacząco. Ja, od teraz, przed założeniem będę mierzył wszystkie opony, a Wam życzę braku takich przygód 🙂🙌
P.S. Zwracajcie uwagę jeśli kupujecie opony z homologacją producenta. Tam dopiero potrafią być jaja...
-----------------------------------