09/09/2022
Historia auta
Żółta Toyota Celica wykorzystana w filmie Olafa Lubaszenki "Chłopaki nie płaczą" została wyprodukowana w 1994 roku. We wrześniu 1997 roku zostało zarejestrowane w Warszawie i dostało słynny numer rejestracyjny WZO 8814. Prawdopodobnie pierwsze trzy lata stało w salonie.
W latach 1997 - 2011 samochód miał numery rejestracyjne
WZO 8814 i na tych numerach "wystąpił" w filmie "Chłopaki nie płaczą" jako auto "człowieka z miasta" Jarosława Psikuty (bez - s).
Film kręcony był w 1999 roku i w tamtych czasach takie auto jak sportowa Toyota Celica było szczytem marzeń dla wielu Polaków. Prawdopodobnie dlatego Olaf Lubaszenko zdecydował się obsadzić w tej roli właśnie Toyotę.
Po "filmowych występach" żółta Toyota nie miała łatwego życia. Wielu motoryzacyjnych fascynatów tamtych lat wspomina z wielkim sentymentem zloty na Karowej i nie tylko.
W marcu 2011 roku Toyota zmieniła właściciela. Od tego momentu jeździła spokojnie po ulicach Warszawy. Właściciel z tego okresu bardzo dbał o autko pod względem mechanicznym. Regularnie odwiedzał serwis Toyoty nawet przy zwykłej zmianie oleju. Dzięki temu mechanika auta utrzymana jest na bardzo wysokim poziomie. W tym czasie pojawiły się również nowe felgi.
W kwietniu 2016 roku, na skutek wymuszenia pierwszeństwa, Toyota wzięła udział w wypadku. Właściciel nie chcąc naprawiać auta, sprzedał je handlarzowi. Od kwietnia do 13 lipca 2016 stało zapomniane na parkingu przy Al. Krakowskiej.
13 lipca 2016 portal Onet.pl opublikował artykuł o sprzedaży za grosze kultowej żółtej Toyoty z filmu "Chłopaki nie płaczą"
Od tego momentu zaczyna się nowy rozdział w historii tego samochodu.
Okazuje się, że jest to jedyne - podkreślam jedyne - auto z kultowych filmów jakie się zachowało i na które jest pełna dokumentacja. Vectra "JOKER" z filmu "Poranek kojota", Mercedes 500 SL z "Reich'u" czy nawet czerwony "Maluch" z serialu "Czterdziestolatek", wymieniać można długo, jednak lista nadal jeżdżących aut zaczyna się i kończy na żółtej Toyocie "człowieka z miasta".