Przede wszystkim wie, że Europa to nie państwo gdzieś na wschodzie, wie, że samochód wyścigowy musi skręcać w obie strony, w odróżnieniu do amerykańskich wyścigówek startujących w NASCAR. Potrafi jeździć samochodem z manualną skrzynią biegów, a co najważniejsze - naprawdę wie jak budować samochody sportowe! W latach '50 ubiegłego wieku Shelby ścigał się brytyjskimi Austin-Healeyami i Aston-Marinam
i. Robił to na tyle dobrze, że w 21.06.1959 wraz z Brytyjczykiem Royem Salvadori stanęli na najwyższym stopniu podium zwyciężając w 24 godzinnym wyścigu Le Mans. Mniej więcej w tym samym czasie, brytyjska firma AC Cars bezskutecznie próbowała zbudować auto sportowe które osiągało by sukcesy na torach wyścigowych. Choć od 1953r model AC Ace był ceniony przez kierowców wyścigowych, to nie osiągnął nigdy żadnego spektakularnego sukcesu. Jak wielu ówczesnych producentów, AC skoncentrowało się na podwoziu i karoserii nie przejmując się takim detalem jak silnik. W tym czasie po drugiej stronie oceanu były już, kierowca wyścigowy – Carrol Shelby wpadł na pomysł , żeby nawiązać współpracę z firmą AC. Wiedząc o kłopotach AC z jednostką napędową do swoich pojazdów (firma Bristol przestała produkować silniki stosowanye w modelu Ace ) Carrol Shelby zaproponował właścicielom firmy AC zastosowanie w swoich autach któregoś z amerykańskich silników V8. I tu losy firmy AC Cars i Carolla Shelby'ego się zbiegają. Brytyjczycy budują karoserię, w którą można wstawić silnik V8. Wraz z Shelbym montują do niej silnik small-block V8 o pojemności 4,2 litra, most identyczny jak w Jaguarach E-type i tak powstaje Cobra Mark 1. Po roku AC przykręcają przekładnię kierowniczą od MG MGB i znaczek - Mark II. Jest rok 1965, „The Who” śpiewają- "My Generation", a Shelby wie, że właśnie powstała nowa generacja, nowa jakość. Współpraca Jankesa z Brytyjczykami rozwijała się. Mieli już Cobrę Mark III, a nowa Cobra daje wiele radości. Główne elementy nośne ramy zbudowane są z 4 calowych rur, wszystkie koła zawieszone na sprężynach śrubowych, szerokie błotniki, wielka paszcza wlotu powietrza i lekkie, aluminiowe nadwozie to kawał solidnej roboty wykonanej przez AC. Do tego siedmiolitrowy silnik V8 stworzony do wyścigów NASCAR - Ford 427, o mocy 425 koni od Shelbiego. Ta wybuchowa mieszanka skręcona ze sobą rozpędza się do 262 km/h w wersji "drogowej". Wersja wyścigowa dysponuje mocą 485 koni i rozpędza się do 290 km/h, co w latach 60-tych było prędkością zatrważającą. Marzenie Shelbyego, żeby skopać zgrabne tyłki Chevroletów Corvette spełniło się. Cobry wygrywały.Głównym żywiołem tego auta był oczywiście tor wyścigowy. Właśnie tam Cobra mogła pokazać swoje prawdziwe oblicze i ujawnić swój potencjał. Wyścigi Le Mans , Daytona , Sebring nierozerwalnie związane są z tym autem. Dzięki nim Cobra będzie zawsze kojarzona ze sportem. Pamiętajmy jednak, że były to bezwzględne, nie wybaczające błędów rakiety na kołach, które stawały się często ostatnimi samochodami w życiu kierowców próbujących jes poskromić.