11/12/2024
Witajcie
Taka krótka historia "szybkiej" naprawy. Skoda Fabia 1.4 MPI z 2000 roku. Niby staruszek, a jednak perełka. Pierwszy właściciel od 24 lat, 97 tys przebiegu, zero rdzy na karoserii co jest niespotykane w tym egzemplarzu.
Miała być szybka weryfikacja hamulców z przodu, a wyszło, że samochód nie ma ręcznego, słabo hamuje, wyświetla się komunikat zbyt wysokiej temperatury płynu chłodzącego, podczas jazdy pokazuje temp tylko 70 stopni, wachacz przedni przegnił
Wymieniłem:
- tarcze przód z klockami i prowadnicami
- bębny z tyłu zdjęte, zestaw szczęk wyczyszczony, samo regulatory rozruszanie, ręczny wyregulowany
- dwa wahacze wraz ze sworzniami
- p***a wody gdyż miała wyciek
- rolka prowadząca + pasek osprzętu
- obudowa termostatu+ termostat+ czujnik temperatury+ zbiorniczek wyrównawczy z czujnikiem.
Samochód odżył, trzyma temperaturę, brak błędów w sterownikach. Na koniec wymycie komory silnika i perełka wraca na drogi
Kocham stara motoryzację, a przy każdym samochodzie wkładam całe serce jakbym robił własne auto.
Kilka zdjęć z pracy przy aucie poniżej
Pozdrawiam 😁😁