12/07/2025
Nie nadążam z postami, więc dzisiaj będą dwa. W Sarajewie zatrzymaliśmy się na dwie noce na kampingu, z którego korzystaliśmy przed dwoma laty. Najtańszy może i nie jest, za to do centrum miasta jest 20 minut piechotką ze stromej góry. Dzień zaczęliśmy śniadaniem w postaci burka w Burekdžinicy Bosna - trochę nie ogarnąłem w zamawianie, ale pani kelnerka widząc mój nieogar na twarzy ruszyła z pomocą. Takie żarełko dało nam kopa na cały dzień. Następnie przeszliśmy dosłownie kilkoma uliczkami zabytkowego centrum Baščaršija, by po przekroczeniu symbolicznej linii wkroczyć w świat Austrowęgier. Swoją drogą, niesamowite jest to, jak wyraźna jest to granica - architektura zmienia się jak za dotknięciem różdżki. Następnie zwiedziliśmy muzeum ludobójstwa w Srebrenicy. Akurat tak się złożyło, że było to w okrągłą 30. rocznicę tego wydarzenia - chętnym polecam zgłębić temat, bo jest zdumiewający, a zupełnie pomijany u nas na lekcjach historii. Muzeum znajduje się tuż przy katolickiej Katedrze Serca Jezusowego przy której stoi... pomnik JP2, więc można się przez chwilę poczuć jak u siebie. Dalej szliśmy w stronę alei Smoka z Bośni, potocznie zwaną Aleją Snajperów, gdyż przekroczenie jej w trakcie oblężenia Sarajewa podczas wojny lat 90. wiązało się z bardzo wysokim prawdopodobieństwem śmierci. Następnie wróciliśmy w stronę starego miasta, zahaczając o obiad w čevabdžinicy Nune, działającej od lat 60. Ów potrawę należy spożyć obowiązkowo z jogurtem! Później wróciliśmy do Baščaršiji na zakupy, a następnie piechotką pod górkę na kamping. Na koniec moje przemyślenia: Sarajewo to piękne miasto, w którym cudownie miesza się kultura wschodu i zachodu, nikomu w tym nie przeszkadzając. W mieście żyją razem muzułmanie, chrześcijanie i ateiści. Razem, pracując w tych samych miejscach i nie mając z tym żadnego problemu. Sarajewo to też miasto, które z nostalgią patrzy ku federacyjnej Jugosławii. Jest tam poświęcone jej małe muzeum. W oczy rzuca się gdzieniegdzie socrealistyczna architektura. Sarajewo to w końcu miasto, które całkiem niedawno bardzo wiele wycierpiało, a ślady tego można dostrzec po dziś dzień, przechadzając się jego uliczkami.